w moim magicznym domu...tutaj kuchnia, dobra kuchnia...zainteresowanych rękodziełem zapraszam na drugi blog 6nieborobotki.blogspot.com ... podoba Ci się u mnie? chcesz o coś zapytać? napisz asakuc@interia.pl

Wpisy z tagiem: truskawki

piątek, 08 lipca 2016

Sezon truskawkowy dogorywa, ale może ktoś jeszcze zdąży z taki dżemikiem.

Powiem szczerze, że w połowie przygotowań miałam go dość, przeklinałam siarczyście; że zechciało mi się takie coś robić i przyrzekałam solennie, że to ostatni raz!

Kiedy jednak spróbowałam pierwszą łyżeczkę tego niezwykle aksamitnego, pysznie truskawkowego i lekko kwaskowatego agrestem dżemu - przepadłam! 

Mimo iż przecieranie agrestu przez sitko jest okrrrropne, dżem jest rewelacyjny; dlatego z całą pewnością zrobię taki jeszcze nie raz!

I teraz, żeby ominąć dyskusje: warto, czy nie warto dodawać żelfixu - ja dodaję, jest szybko i większość smaku i witamin z owoców zostaje, jeśli nie macie na to ochoty, można przygotować ten dżem bez jego dodatku, wówczas należy owoce podgrzewać w dwóch turach w ciągu dwóch kolejnych dni po ok godzinie, aby nabrał odpowiedniej konsystencji:)

do słoików na zimę 

składniki:

1 kg agrest

1 kg truskawek

1 kg cukru

2 opakowania żelifixu 2:1

3 łyżki wody

 

Agrest oczyścić, oberwać szypułki, wrzucić do garnka, dodać wodę, wstawić na ogień, podgrzewać aż owoce zmiękną i zaczną się rozpadać.

Zdjąć z ognia, przestudzić, przetrzeć przez sito - w te sposób pozbędziemy się resztek skórek oraz pesteczek owoców.

 

Truskawki obrać, pokroić w połówki, dodać do agrestowego musu, dodać żelfixy, wymieszać. doprowadzić do wrzenia.

Dodać cukier, gotować mieszając 3 minut.

Gorącym dżemem napełniać wyparzone słoiczki, zakręcać, odwracać do góry dnem, odstawiać do całkowitego wystudzenia.

 na zimę do słoików

środa, 22 czerwca 2016

Dziś prosty, błyskawiczny, zdrowy i przede wszystkim pyszny koktajl.

Taki pamiętam z dzieciństwa...

Taki robiła moja mama...

błyskawiczny

składniki:

0,5 kg truskawek

400 ml jogurtu naturalnego, kefiru lub maślanki

ok. 1 łyżki cukru

kilka listków świeżej mięty

 

Truskawki umyć, odszypułkować, dodać cukier, listki mięty i jogurt, kefir lub maślankę.

Zmiksować.

Spróbować i ew dodać nieco więcej cukru.

Przechowywać w lodówce.

truskawkowy z mięta

sobota, 11 czerwca 2016

Wielokrotnie już, oglądając na różnych blogach apetyczne zdjęcia i czytając przepisy, zastanawiałam się, jak też może smakować takie błyskawiczne, upieczone w mikrofalówce ciasto.

Wreszcie postanowiłam sama spróbować. 

Wybrałam przepis znaleziony w gazetce "Przyślij Przepis" (nr3/2012), na ciasto czekoladowe, zmieniłam nieco składniki, na przykład proponowane tam rodzynki, za którymi akurat w cieście nie przepadam zastąpiłam świeżymi, truskawkami. Upiekłam ciasto w dużej filiżance, to zdecydowanie za dużo jak na jedną porcję, proponuję wybrać dwie o tradycyjnych gabarytach.

Ciasto przypomina nieco brownie, jest zwarte i dość ciężkie.

W smaku przypomina swojskiego murzynka.

Świetnie smakuje jeszcze lekko ciepłe.

W razie nagłej, nieodpartej chęci na coś domowego i słodkiego takie ciasto zaspokoi ten "mały głód", choć ja chyba jednak wolę tradycyjne propozycje. 

No i z pewnością ciastem takim moglibyśmy zaskoczyć niespodziewanych gości!

z mikrofalówki 

składniki:

4 łyżki mąki pszennej

3 łyżki cukru

2 łyżki kakao

2 jajka

6 łyżek mleka

3 łyżki oliwy

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

ponadto:

kilka truskawek

cukier puder do posypania

 

Mąkę, cukier, kakao i proszek do pieczenia dokładnie wymieszać.

Wbić jajka, dodać mleko i olej, ponownie, energicznie wymieszać.

Dodać umyte, pozbawione szypułek truskawki pokrojone w połówki.

Przelać do filiżanki.

Włożyć do mikrofalówki, piec ok 3 minut ustawiając moc na 1000W.

Po upieczeniu lekko przestudzić, wierzch posypać cukrem pudrem.

z mikrofalówki

  Milion smaków truskawek - edycja trzeciaTruskawkowe szaleństwo 2016Wiosenne słodkości 2016

sobota, 04 czerwca 2016

Na początek chciałam się pochwalić troszkę; moje twarogowe ciastka z morelami zyskały uznanie jury i w durszlakowym konkursie "piecz... ot tak...prosto z serca!" przyznano mi wyróżnienie:)

Tym samym od sponsora, czyli Delecty otrzymałam zestaw 6.słoiczków oraz markowe produkty. 

Między innymi Dzemixy 2:1, które wykorzystałam do przygotowania tego fantastycznego dżemu!

Robiłam taki już w roku ubiegłym, na próbę - wyjedliśmy go do ostatniego słoiczka.

Tym razem zrobiłam z podwójnej porcji, od razu podaję zwiększoną ilość składników.

Dżem wspaniale smakuje i rewelacyjnie pachnie, do tego w tych maleńkich słoiczkach wygląda uroczo:)

z kwiatami czarnego bzu

składniki:

2 kg truskawek

30 kwiatostanów czarnego bzu

1 kg cukru

skórka i sok cytryny

2 opakowania dżemixu 2:1

 

Truskawki umyć, odszypułkować, przekroić na połówki, większe na ćwiartki, wrzucić do garnka o grubym dnie. Dodać skórkę i sok wyciśnięty z cytryny.

Kwiaty bzu rozłożyć na papierze, najlepiej na słońcu, odstawić na kilkanaście minut, przejrzeć, czy nie ma na nich jakichś robaczków. 

Nie należy ich myć, gdyż wówczas wypłuczemy większość aromatycznego pyłku.

Kwiatostany zawinąć w kawałek gazy opatrunkowej (do kupienia w aptece), dokładnie związać (dzięki temu bez odda cały swój smak i w dżemie nie będą nam pływały kwiaty).

Gazę z bzem umieścić w garnku z truskawkami, delikatnie podgrzewać, aż owoce puszczą sok, dodać dżemix, mieszając zagotować.

Wsypać cukier, gotować kilka minut, mieszając lekko naciskać gazę z kwiatami bzu by wycisnąć jak najwięcej smaku.

Po upływie czasu smażenia gazę z bzem wyjąć, porządnie wycisnąć, wyrzucić. 

Wyparzone słoiczki napełniać gorącym dżemem, zakręcać, odwracać do góry dnem.

Odstawiać do wystudzenia.

Nie ma konieczności pasteryzowania, można przechowywać całą zimę.

z kwiatami czarnego bzu

Truskawkowe szaleństwo 2016

  Czerwiec miesiącem kwiatu bzu czarnegoCzerwiec miesiącem kwiatu bzu czarnego

czwartek, 02 czerwca 2016

Przeglądając stare gazetki kulinarne trafiłam na ciekawy przepis na placki ziemniaczane na drożdżach ("Przepisy czytelników nr3/2012)

Kiedyś już smażyłam podobne, z innego przepisu, pamiętam, że były zaskakujące w smaku, bardzo dobre.

Postanowiłam spróbować znów; trochę, troszeczkę zmieniłam przepis.

Placki wyszły świetne niby jak tradycyjne ziemniaczane, ale jednak inne...

Podałam z jogurtem greckim, cukrem pudrem i pokrojonymi truskawkami, pycha!

Jedyną ich wadą jest to, że dość mocno wchłaniają tłuszcz, może - jak w pączkach - następnym razem dodam do ciasta trochę spirytusu...

 na drożdżach

składniki:

1 kg ziemniaków

250 ml mleka

30 g świeżych drożdży

2 jajka

3 łyżki mąki pszennej

1/2 łyżeczki soli

2 łyżeczki cukru

ponadto:

tłuszcz do smażenia

jogurt grecki

świeże truskawki

cukier puder

 

Ziemniaki obrać, zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Mocno odcisnąć.

 

Do ziemniaczanych wiórków wlać wrzące mleko, wymieszać, dodać pokruszone drożdże, żółtka, cukier i sól, dokładnie wymieszać.

Białka ubić na sztywną pianę, delikatnie wmieszać do ciasta.

Odstawić pod przykryciem na godzinę.

 

Na patelni rozgrzać tłuszcz, łyżką nabierać porcje ciasta, smażyć placki z obu stron na złoto.

Osączać na papierowym ręczniku.

 

Podawać ciepłe, z jogurtem, cukrem pudrem i pokrojonymi w cząstki owocami.

na słodko z jogurtem i owocami

niedziela, 29 maja 2016

Ciasto ze szczególną dedykacją i najlepszymi życzeniami na Dzień Mamy!

Jak już wcześniej pisałam, mam chwilowo unieruchomioną rękę, prawą...

Zamarzyło mi się ciasto, ale trzeba było zrobić takie, które wymaga jak najmniejszego wysiłku.

Mogę oczywiście liczyć na pomoc mojej nieocenionej Ośmiolatki, ale wymagać zbyt dużo i od niej się nie da. Na szczęście mam również moją ukochaną "Kasię", ten robot potrafi zdziałać cuda.

I tak, wspólnymi siłami zrobiłyśmy taki oto sernik, w wersji "de luxe" możnaby powiedzieć:) 

Łatwy w przygotowaniu, wymaga jednak nieco czasu.

Kruchy spód, warstwa sernikowa, truskawki w galaretce, krem z mascarpone i na końcu beza!

Bardzo dekoracyjny, smaczny, wysoki niczym najlepszy tort, i to całkiem duża blacha ciasta - jest czym dzielić.

Z pewnością zapamiętam i wykorzystam przepis jeszcze nie raz, jedyne, co zrobię inaczej, to zmniejszę ilość białek do bezy; chciałabym, żeby była niższa i bardziej chrupiąca.

z truskawkami, galaretką i bezą 

składniki:

beza:

1 szkl białek

1 szkl cukru

2 łyżki mąki ziemniaczanej

1 łyżeczka octu

ciasto "kruche":

1,5 szkl mąki pszennej

125 g margaryny

3 żółtka

2 łyżki cukru pudru

łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

masa serowa:

1 kg trzykrotnie zmielonego twarogu

5 jajek

3/4 szkl cukru

2 łyżki mąki ziemniaczanej

łyżeczka ekstraktu waniliowego

krem:

330 ml śmietany kremówki

250 g serka mascarpone

1 duża łyżka cukru pudru

1 łyżka soku z cytryny

ponadto:

świeże truskawki

galaretka o smaku truskawkowym

 

Białka na bezę ubić pod koniec dodając cukier, mąkę i ocet.

Pianę przełożyć na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę.

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 150 stopni, suszyć bezę do chwili aż jej wierzch będzie chrupiący, lekko popękany (przy tej ilości białek trwało to ok 2 godzin).

Po wyjęciu z piekarnika wystudzić, dopiero potem delikatnie odciągnąć papier.

 

Składniki na ciasto posiekać na kruszonkę. Kruszonkę wsypać do woreczka, wstawić na godzinę do lodówki.

 

Wszystkie składniki masy serowej (koniecznie w temperaturze pokojowej) włożyć do misy miksera, zmiksować krótko, tylko do połączenia składników.

 

Kruszonkę wysypać równomiernie na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę (taką samą, w jakiej piekliśmy bezę), lekko docisnąć.

Na wierzch wylać masę serową.

Blaszkę przykryć folią aluminiową, wstawić do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni, piec ok godzinę. Następnie wystudzić.

 

Galaretkę rozrobić wg przepisu na opakowaniu. Truskawki pokroić na plasterki. 

Kawałki truskawek rozłożyć na serniku, wylać tężejącą galaretkę, wstawić do lodówki do zastygnięcia.

 

Śmietanę ubić, pod koniec dodając cukier puder i sok z cytryny.

Wymieszać delikatnie z serkiem mascarpone.

Krem rozsmarować na galaretce.

Na wierzch wyłożyć bezę.

z kremem mascarpone, truskawkami i galaretką

Co mamy dla mamy? Dzień Matki 2016

sobota, 30 kwietnia 2016

Kilka dni temu zobaczyłam gdzieś w necie filmik, na którym pokazywano jak przyrządzić ciasto z układanych pionowo w tortownicy herbatników. Zaintrygowało mnie, ale nie do końca przekonało.

Wymyśliłam swoją wersję.

Kupiła dwie duże paczki herbatników, przygotowałam krem z serkiem homogenizowanym i mlekiem w proszku (pyszny, kto jeszcze nie próbował, szczerze polecam!) całości dopełniły truskawki i galaretki.

Wygląda niesamowicie; do tego świetnie smakuje!

Ciasto akurat, w sam raz wpisuje się w "fejsbukową" akcję Ciasto na niedzielę, różne przepyszności bez użycia piekarnika znajdziecie również u: Joanny, Marzeny,  Małgorzaty, Ewy, Iwony, Beaty, Iwony,  Doroty, ...

z kremem z mlekiem w proszku 

składniki:

krem:

200 g masła

280  serka waniliowego (np Danio)

150 g serka naturalnego (np bieluch)

200 g mleka w proszku

ponadto:

duża paczka herbatników kakaowych

duża paczka herbatników szkolnych

ok 250 g truskawek

galaretka żółta

galaretka czerwona

 

Czerwoną galaretkę rozpuścić wg przepisu na opakowaniu.

 

Wszystkie składniki kremu powinny mieć temperaturę pokojową.

Masło utrzeć na puch, stopniowo dodając naprzemiennie serek i mleko.

 

Tortownicę (moja śr. 24 cm) wyłożyć papierem do pieczenia.

Herbatniki smarować z jednej strony kremem, układać "na sztorc" wokół brzegów blaszki, następnie drugą warstwę i kolejne, do wyczerpania składników.

Następnie tak samo postępować z jasnymi herbatnikami do czasu, aż wypełnimy całą foremkę.

 

Tężejącą czerwoną galaretkę wlać w szczeliny między herbatnikami.

Odstawić do lodówki do stężenia.

 

Żółtą galaretkę rozpuścić wg przepisu na opakowaniu. 

Na wierzchu ciasta ułożyć połówki truskawek, zalać tężejącą żółtą galaretką.

Odstawić na kilka godzin do lodówki, w tym czasie galaretka stężeje a herbatniki zmiękną.

 z kremem z mlekiem w proszku

niedziela, 08 listopada 2015

Do przygotowania tego alkoholu "przymierzałam" się już kilka lat.

Sukces moich nalewek (malinowa, pigwowa i miętowa) skłonił mnie do podjęcia i tego wyzwania.

Do ratafii dodaje się różne owoce, które kolejno dojrzewają od wiosny, do jesieni:) 

Nie należy dodawać malin, kwiatów i owoców czarnego bzu, ani pędów sosny, ponieważ ich zapach i smak są tak intensywne, że zdominują nalewkę.

W mojej znalazły się kolejno:

truskawki, czereśnie, czerwone porzeczki, agrest, morele

śliwki, czarne porzeczki, wiśnie (10 sztuk zostało z pestkami), jeżyny, aronia.

Ponieważ nierozsądnie kupiłam tylko(!) 4,5 l. słój, szybko się zapełnił i musiałam dokupić drugi. Dlatego moja ratafia w pierwszej fazie powstawała w dwóch oddzielnych naczyniach; co ciekawe, do pierwszego słoja trafiły czerwone i żółte owoce, ma więc ona jasny, przejrzysty kolor. W drugim zaś słoju znalazły się ciemne, fioletowe owoce, dzięki którym alkohol zyskał głęboką, rubinową barwę.

Naszym pomysłem było, aby po części alkoholu z każdego słoja zostawić, resztę wymieszać, dzięki czemu uzyskaliśmy aż trzy smaki nalewki.

Dodatkowo, od mojej koleżanki - ekspertki w dziedzinie sporządzania nalewek dowiedziałam się, że po zlaniu pierwszej nalewki owoce można ponownie zasypać cukrem i zalać alkoholem, uzyskując tym samym kolejną porcję aromatycznej nalewki.

Z częścią owoców (tyle, aby zmieściło się do jednego słoja) tak właśnie postąpiłam:)

nalewka wieloowocowa 

składniki:

owoce po ok 500 g

cukier - 5 łyżek na 500 g owoców

na zmianę: spirytus i wódka każdorazowo tyle, żeby przykryć owoce

 

 

Wszystkie owoce powinny być oczyszczone, wiśnie i czereśnie wydrylowane (ok. 10 sztuk wiśni zostawiamy z pestkami), śliwki wypestkowane. 

Do dużego słoja  wsypujemy kolejno wszystkie owoce, tak jak się pojawiają na rynku. Zasypujemy każdą dodaną porcję owoców cukrem i zalewamy spirytusem, bądź wódką - na zmianę.

Po dodaniu ostatniej partii owoców nalewkę odstawiamy na ok. 3 miesiące. 

nalewka wieloowocowa
Po upływie 3 miesięcy nalewkę zlewamy do butelek, owoce odcedzamy i wyrzucamy lub zjadamy.

Następnie zabutelkowaną nalewkę odstawiamy kolejne 3 miesiące albo dłużej.

Można próbować wcześniej, by sprawdzić czy się przegryzła, ale im starsza tym lepsza.  Podobno najwcześniejszy termin degustacji to Boże Narodzenie.

nalewka wieloowocowa

czwartek, 16 lipca 2015

Serniczek z dodatkiem serka mascarpone, na ciasteczkowym spodzie, z wpieczonym truskawkowym musem.

Bardzo elegancki, ładnie prezentuje się na stole.

Delikatny, kremowy, bardzo smaczny.

Truskawkowy mus podnosi walory smakowe oraz pełni funkcję dekoracyjną.

z serkiem mascarpone 

składniki:

spód:

200 g ciasteczek owsianych

80 g stopionego masła

masa serowa:

1 kg trzykrotnie zmielonego twarogu

250 g  serka mascarpone

250 g cukru

łyżeczka ekstraktu z wanilii

budyń waniliowy

mus:

3/4 szkl truskawek

1 łyżka cukru

płaska łyżka mąki ziemniaczanej

 

uwagi techniczne:

Dno tortownicy (śr 26 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, boki natłuścić.

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni, na dnie umieścić szeroką formę napełnioną wodą.

Wszystkie składniki masy serowej powinny mieć temperaturę pokojową - należy je wyjąć z lodówki min 3 godz. wcześniej.

W trakcie pieczenia sernika, oraz jeszcze godzinę po wyłączeniu piekarnika nie uchylać drzwiczek.

 

Ciasteczka zmiksować na proszek, dodać masło, masą o konsystencji mokrego piasku wylepić dno tortownicy. Na czas przygotowania musu truskawkowego i masy serowej umieścić w lodówce.

 

Truskawki oczyścić, pokroić na mniejsze kawałki, dodać cukier, podgrzewać aż puszczą sok i zaczną się rozpadać. Zdjąć z ognia, zblendować. Mąkę wymieszać z niewielką ilością zimnej wody, dodać do truskawek, zagotować, odstawić do przestudzenia.

 

Wszystkie składniki masy serowej (koniecznie w temperaturze pokojowej) umieścić w misie, zmiksować krótko, tylko do połączenia składników.

Masę serową wylać na ciasteczkowy spód. Na wierzchu łyżeczką wyłożyć kleksiki truskawkowego musu, za pomocą wykałaczki zrobić dekoracyjny wzorek.

Tortownicę przykryć folią aluminiową, wstawić do piekarnika, po 10 minutach zmniejszyć temperaturę do 160 stopni. Piec sernik jeszcze ok godziny. 

z serkiem mascarpone 

czwartek, 02 lipca 2015

Najlepszy blog kulinarny małopolski - MÓJ BLOG!!!

Kochani moi, najmilsi - DZIĘKUJĘ; 

za Wasze zaangażowanie, pamięć, czas poświęcony na klikanie, każdy oddany głos.

Cieszy mnie bardzo wciąż rosnąca tu liczba odwiedzin, każdy Wasz komentarz, każda notka, że wpis został dodany do ulubionych. 

To dzięki Wam dziś mogę się szczycić wygraną w plebiscycie. 

Dziękuję, pozdrawiam i zapraszam :)

 

 

Powinnam chyba z tej okazji upiec tort, niestety, mimo iż oficjalnie jestem na urlopie już, zajęć wcale nie ubyło, nie zdążyłam...

Ale mam równie pyszny deser; sernik na zimno, przekładany musem truskawkowym i herbatnikami. 

Nie wymaga pieczenia, więc przygotowuje się go błyskawicznie.

sernika na zimno z truskawkowym musem

składniki:

masa serowa:

500 g twarogu sernikowego

300 ml śmietan kremówki

4 łyżki cukru pudru

5 łyżek żelatyny

2 łyżki soku z cytryny

mus truskawkowy:

500 g truskawek

ok. 3 łyżki cukru pudru

5 łyżek żelatyny

ponadto:

3 paczki herbatników szkolnych

 

Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia, na dnie ułożyć pierwszą warstwę herbatników.

 

Obie porcje żelatyny namoczyć w ok 1/3 szkl zimnej wody. 

Truskawki zmiksować, dodać cukier puder do smaku (ilość zależy od "słodkości" truskawek i indywidualnych gustów).

Żelatyny podgrzać do rozpuszczenia, nie doprowadzić do wrzenia.

Jedną porcję dodać do truskawek, dokładnie wymieszać. 

 

Ser zmiksować dodatkiem cukru pudru i soku z cytryny.

Śmietanę ubić, pod koniec dodając drugą porcję żelatyny. Połączyć delikatnie z serem.

 

Połowę musu truskawkowego wyłożyć do foremki, na wierzch wyłożyć połowę masy serowej. 

Następnie ułożyć warstwę herbatników, później znów mus, ser i na końcu herbatniki.

 

Deser schłodzić min 3 godz w lodówce.

 sernik na zimno z truskawkowym musem

 
1 , 2 , 3
Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Akcja: Nie kradnij zdjêæ!
zBLOGowani.pl
Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów