w moim magicznym domu...tutaj kuchnia, dobra kuchnia...zainteresowanych rękodziełem zapraszam na drugi blog 6nieborobotki.blogspot.com ... podoba Ci się u mnie? chcesz o coś zapytać? napisz asakuc@interia.pl

Wpisy z tagiem: ciasta bez pieczenia

niedziela, 29 stycznia 2017

Karnawał pędzi pełną parą! To czas zabawy i rozpusty:)

Także kulinarnej!

Na cześć karnawału waśnie przygotowałam takie, bardzo słodkie i obłędnie pyszne ciasto!

Jego dodatkowym atutem jest fakt, że nie wymaga pieczenia:)

Słone krakersy, masa krówkowa, dżem porzeczkowy, prażony słonecznik i krem z serków homogenizowanych z dodatkiem mleka w proszku - bomba kaloryczna o nieziemskim smaku!

Raczej nie da się zejść więcej niż jednego kawałka na raz.

Z pewnością zrobię to ciasto jeszcze kiedyś, część serków waniliowych zamienię jednak na naturalne, zmniejszy to nieco jego słodycz. 

Do przygotowania ciasta użyłam granulowanego mleka w proszku - tylko takie mieli u mnie w sklepie - i powiem szczerze - wcale nie wpłynęło to ani na smak, ani na konsystencję kremu:)

z masą krówkową i kremem z mlekiem w proszku 

składniki:

ok 400 g krakersów

400 g (puszka) masy kajmakowej (najlepsza z gostynia)

3 łyżki dżemu z czarnych porzeczek

250 g słonecznika

krem:

200 g masła

420 g serka waniliowego homogenizowanego (3x140g)

250 g mleka w proszku

 

Przygotować krem: masło utrzeć na puch, stopniowo - łyżka po łyżce dodawać naprzemiennie serek i mleko w proszku.

 

Słonecznik uprażyć na suchej patelni, wystudzić. 

 

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia, ułożyć pierwszą warstwę krakersów. Delikatnie (nie będzie to łatwe) posmarować połowa masy kajmakowej, wysypać połową słonecznika, lekko wcisnąć go w masę. 

Wyłożyć połowę kremu, następnie ułożyć kolejną warstwę krakersów. 

Na nich rozsmarować dżem a na nim resztę kremu.

Przykryć ostatnią warstwą krakersów, rozsmarować resztę kremu kajmakowego, wierzch wysypać pozostałym słonecznikiem.

Odłożyć na minimum 3 godziny (najlepiej całą noc), aby ciastka zmiękły. 

z masą krówkową i kremem z mlekiem w proszku

wtorek, 25 października 2016

Pogoda nas nie rozpieszcza. Ledwie wczoraj i dziś na chwilkę słonko wyjrzało, teraz już znów z nieba kapie...

Zauważyłam dziś ze zdziwieniem, że krzaki w ogródku mojego Taty wciąż czerwienią się soczystymi malinami!

No to pod te maliny przemoczone - takie szybkie do przygotowania i smaczne ciacho bez pieczenia.

Wzorowane na znanej i popularnej chatce puchatka, tudzież chatce baby jagi trójkątne, herbatnikowe ciasto obficie nadziane pysznym kremem zawsze zachwyca wyglądem i zniewala smakiem.

U mnie była już chatka puchatka bez masła i chatka maxi kinga, dziś wersja z malinową frużeliną i delikatnym kremem na bazie serka mascarpone. 

z frużeliną i kremem z mascarpone

składniki:

30 szt herbatników szkolnych

100 g ciemnej, gorzkiej czekolady

3 łyżki mleczka skondensowanego 

frużelina:

150 g malin (mogą być mrożone)

1 łyżeczka cukru

1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

1/2 łyżeczki żelatyny

krem:

250 g serka mascarpone

250 ml śmietany kremówki (30%)

1,5 łyżki cukru pudru

1 łyżka soku z cytryny

 

Żelatynę namoczyć w 2 łyżkach zimnej wody.

Mąkę rozpuścić w 1/4 szkl wody. 

Maliny wymieszać z cukrem, podgrzewać mieszając, aż puszczą sok i zaczną wrzeć na wlać rozprowadzoną mąkę, wymieszać, doprowadzić do wrzenia, zdjąć z ognia.

Odrobinę malinowego sosu połączyć z żelatyną, rozprowadzić, połączyć z resztą sosu, wymieszać, wystudzić.

 

Śmietanę ubić, pod koniec dodając cukier puder i sok z cytryny.

Delikatnie mieszając połączyć z mascarpone.

 

Do miseczki odłożyć 2 łyżki kremu, dodać łyżkę frużeliny, zmiksować do powstania rożowego kremu, odłożyć do dekoracji.

 

15 herbatników ułożyć na folii aluminiowej, w 5 rzędach po 3 ciastka. 

Na herbatnikach delikatnie rozsmarować malinową frużelinę, ułożyć drugą warstwę ciastek. 

Na nich rozsmarować krem śmietanowy.

 

Najtrudniejsze w całym przygotowaniu ciasta to składanie "chatki": należy delikatnie unieść brzegi folii i zewnętrzne rzędy herbatników odchylić do góry. 

Ciasto wstawić do lodówki. 

 

Czekoladę roztopić na niewielkim ogniu z dodatkiem mleczka skondensowanego. Polać ciasto równomiernie z obu stron.

Przed podaniem wierzch udekorować różowym kremem, za pomocą tylko z gwiazdkową końcówką.

 

Ciasto przed podaniem powinno spędzić kilka godzin w lodówce, żeby herbatniki zdążyły zmięknąć. 

z frużeliną i kremem z mascarpone

sobota, 17 września 2016

Na wielu różnych blogach pojawił się ciekawy przepis na ciasto "kinder country".

Lubię nowości i ciasta bez pieczenia, ale w tym przepisie przerażała mnie ilość czekolady i w ogóle biała czekolada, za którą nie przepadam.

Postanowiłam więc zmienić przepis i przygotować ciasto ze składników, które bardziej mi odpowiadają.

Wyszło pysznie! 

Ciasto podałam na oficjalnej uroczystości, z mnóstwem gości, zniknęło jako pierwsze!

W tym tygodniu ciasto kinder country jest tematem akcji "Ciasto na niedzielę"

Zajrzyjcie koniecznie na inne blogi, do Angeliki, Ewy, Bożeny

bez pieczenia 

składniki:

krem biały:

400 ml śmietany kremówki

250 g serka mascarpone

1 szkl mleka w proszku

krem ciemny:

200 ml śmietany kremówki

150 g czekolady (pół na pół mleczna i gorzka)

ponadto:

ok 200 g herbatników maślanych

3 szkl prażonej pszenicy w miodzie (płatków śniadaniowych, np nestle kangus)

 

Przygotowanie ciasta należy rozpocząć od przygotowania śmietany do wykonania ciemnego kremu: Śmietanę podgrzać do wrzenia, wrzucić połamaną na kostki czekoladę, odstawić na ok 1 minutę, rozmieszać do powstania gładkiej masy, schłodzić.

 

Herbatniki połamać na kawałki, częścią wyłożyć dno tortownicy (moja 26 cm).

 

Kremówkę przeznaczoną na jasny krem ubić na sztywno, zmiksować z mascarpone i mlekiem w proszku (tylko do połączenia składników). Dodać 2,5 szkl płatków, wymieszać.

Masę wyłożyć do tortownicy, wyrównać wierzch.

 

Następnie wyłożyć drugą część herbatników. 

 

Schłodzoną śmietanę z czekoladą ubić na puszysty krem, wyłożyć na wierzch ciasta.

Wyrównać, posypać resztą płatków, lekko je dociskając.

Odstawić na min. 3 godz. do lodówki. 

bez pieczenia

sobota, 30 kwietnia 2016

Kilka dni temu zobaczyłam gdzieś w necie filmik, na którym pokazywano jak przyrządzić ciasto z układanych pionowo w tortownicy herbatników. Zaintrygowało mnie, ale nie do końca przekonało.

Wymyśliłam swoją wersję.

Kupiła dwie duże paczki herbatników, przygotowałam krem z serkiem homogenizowanym i mlekiem w proszku (pyszny, kto jeszcze nie próbował, szczerze polecam!) całości dopełniły truskawki i galaretki.

Wygląda niesamowicie; do tego świetnie smakuje!

Ciasto akurat, w sam raz wpisuje się w "fejsbukową" akcję Ciasto na niedzielę, różne przepyszności bez użycia piekarnika znajdziecie również u: Joanny, Marzeny,  Małgorzaty, Ewy, Iwony, Beaty, Iwony,  Doroty, ...

z kremem z mlekiem w proszku 

składniki:

krem:

200 g masła

280  serka waniliowego (np Danio)

150 g serka naturalnego (np bieluch)

200 g mleka w proszku

ponadto:

duża paczka herbatników kakaowych

duża paczka herbatników szkolnych

ok 250 g truskawek

galaretka żółta

galaretka czerwona

 

Czerwoną galaretkę rozpuścić wg przepisu na opakowaniu.

 

Wszystkie składniki kremu powinny mieć temperaturę pokojową.

Masło utrzeć na puch, stopniowo dodając naprzemiennie serek i mleko.

 

Tortownicę (moja śr. 24 cm) wyłożyć papierem do pieczenia.

Herbatniki smarować z jednej strony kremem, układać "na sztorc" wokół brzegów blaszki, następnie drugą warstwę i kolejne, do wyczerpania składników.

Następnie tak samo postępować z jasnymi herbatnikami do czasu, aż wypełnimy całą foremkę.

 

Tężejącą czerwoną galaretkę wlać w szczeliny między herbatnikami.

Odstawić do lodówki do stężenia.

 

Żółtą galaretkę rozpuścić wg przepisu na opakowaniu. 

Na wierzchu ciasta ułożyć połówki truskawek, zalać tężejącą żółtą galaretką.

Odstawić na kilka godzin do lodówki, w tym czasie galaretka stężeje a herbatniki zmiękną.

 z kremem z mlekiem w proszku

piątek, 12 lutego 2016

Znacie z pewnością ciasto o nazwie chatka baby jagi, tudzież chatka puchatka.

Wielu zna również ciasto maxi king; u mnie, na blogu znajduje się już kilka jego wersji.

Ciasto, które chcę dziś pokazać wygląda jak popularna "chatka", smakuje jak maxi king!

A jak smakuje? Tego się nie da opisać, to trzeba spróbować!

Ciasto wygląda niezwykle apetycznie: trójkątne kawałki z karmelowym sercem, otulone mlecznym kremem, polewa z gorzkiej czekolady i grubo-siekane orzechy na wierzchu-mmmm!

Aby ciasto nie było zbyt słodkie - mój mężczyzna nie przepada za nadmiarem słodyczy...-do przygotowania ciasta użyłam krakersów, świetnie komponują się z całą resztą.

Chatka maxi kinga nie wymaga pieczenia, jest prosta w przygotowaniu - będzie idealnym walentynkowym deserem.

Trzeba tylko pamiętać, że należy przygotować ją odpowiednio wcześniej.

 bez pieczenia

składniki:

krem:

200 g masła

280  serka waniliowego (np Danio)

150 g serka naturalnego (np bieluch)

200 g mleka w proszku

ponadto:

36 słonych krakersów 

100 g ciemnej, gorzkiej czekolady

odrobina mleka

200 g orzechów włoskich

200 g karmelu (z puszki, polecam Gostyń, moim zdaniem jest najlepszy)

 

Wszystkie składniki kremu powinny mieć temperaturę pokojową. 

Masło utrzeć na puch, stopniowo dodając naprzemiennie serek i mleko.

 

18 krakersów ułożyć na folii aluminiowej, blisko siebie, w 3 rzędach, po 6 sztuk. 

Wyłożyć połowę kremu, delikatnie rozsmarować.

Przykryć drugą warstwą krakersów, rozłożyć resztę kremu.

Karmel przełożyć do rękawa cukierniczego, na środku wycisnąć dekoracyjny "wałeczek".

ciasto z karmelem bez pieczenia

Pomagając sobie folią zewnętrzne warstwy krakersów unieść do góry i złożyć w chatkę.

Ciasto odłożyć do lodówki do lekkiego stężenia.

 

Orzechy posiekać na kawałki. 

Czekoladę rozpuścić z dodatkiem mleka. Polewę lekko przestudzić, rozsmarować na wierzch i boki ciasta.

Obsypać obficie orzechami.

Chłodzić kilka godzin (najlepiej całą noc).

 bez pieczenia, na krakersach

Walentynki 2016 - Czym TO się je?

poniedziałek, 01 lutego 2016

Przeczytałam kiedyś, że najlepsze bajaderki (vel ziemniaczki) powstają wówczas, gdy do masy dodaje się ciasto drożdżowe.

Coś w tym jest, wypróbowałam... Jeśli więc zostanie Wam trochę takiego ciacha - polecam szczególnie przesuszone już nieco pączki - koniecznie zróbcie bajaderki. 

Najpopularniejsze w formie małych, słodkich kuleczek (np takich, czy takich), czasem w postaci dużego ciasta (choćby takiego, czy takiego), lub jak dziś u mnie - w postaci rolady.

Dostałam przepis od znajomej i po prostu musiałam spróbować. Specjalnie na ten cel zasuszyłam kilka robionych wcześniej pączków.

Do przygotowania takiej rolady (podobnie, jak i ziemniaczków) nada się każde "suche" ciasto: piaskowe, biszkoptowe, kruche, w ostateczności nawet kupione w sklepie herbatniki. 

Roladę najlepiej przygotować dzień wcześniej.

bez pieczenia 

składniki:

krem:

ok 300 g suchego ciasta

1 i 1/2 szkl mleka

100 g masła

budyń czekoladowy

3 łyżki kakao

3 jajka

ponadto:

słoik kwaśnego dżemu (u mnie z porzeczek)

2 kwadratowe wafle

100 g mlecznej czekolady

2-3 łyżki mleka

ew. cukrowe ozdóbki

 

Ciasto drobno pokruszyć (ja zmieliłam w malakserze).

 

Jajka, kakao i budyń rozmieszać w 1/2 szkl mleka.

Pozostałe mleko zagotować, na wrzące wlać masę kakaową, ugotować gęsty budyń.

Zdjąć z ognia, dodać masło, wymieszać, aż się rozpuści.

Dodać okruszki ciasta, ponownie wymieszać.

 

Jeden z wafli położyć na kawałku papieru do pieczenia (ułatwi to formowanie rolady). 

Połowę ciepłej masy wyłożyć na pierwszy wafel, równo rozsmarować Na wierzchu rozsmarować połowę dżemu, przykryć drugim waflem, rozsmarować resztę masy i dżemu.

Odczekać ok 4-5 minut, aż wafle zmiękną, delikatnie, pomagając sobie papierem zwinąć roladę.

Odstawić w chłodne miejsce na kilka godzin (najlepiej całą noc). 

Czekoladę rozpuścić z dodatkiem mleka, polewę rozsmarować na roladzie.

Wierzch można udekorować cukrowymi ozdóbkami.

bez pieczenia 

  Ciasta Bez Pieczenia Ciasta bez pieczenia  Stop marnowaniu żywności 

 

czwartek, 02 lipca 2015

Najlepszy blog kulinarny małopolski - MÓJ BLOG!!!

Kochani moi, najmilsi - DZIĘKUJĘ; 

za Wasze zaangażowanie, pamięć, czas poświęcony na klikanie, każdy oddany głos.

Cieszy mnie bardzo wciąż rosnąca tu liczba odwiedzin, każdy Wasz komentarz, każda notka, że wpis został dodany do ulubionych. 

To dzięki Wam dziś mogę się szczycić wygraną w plebiscycie. 

Dziękuję, pozdrawiam i zapraszam :)

 

 

Powinnam chyba z tej okazji upiec tort, niestety, mimo iż oficjalnie jestem na urlopie już, zajęć wcale nie ubyło, nie zdążyłam...

Ale mam równie pyszny deser; sernik na zimno, przekładany musem truskawkowym i herbatnikami. 

Nie wymaga pieczenia, więc przygotowuje się go błyskawicznie.

sernika na zimno z truskawkowym musem

składniki:

masa serowa:

500 g twarogu sernikowego

300 ml śmietan kremówki

4 łyżki cukru pudru

5 łyżek żelatyny

2 łyżki soku z cytryny

mus truskawkowy:

500 g truskawek

ok. 3 łyżki cukru pudru

5 łyżek żelatyny

ponadto:

3 paczki herbatników szkolnych

 

Foremkę wyłożyć papierem do pieczenia, na dnie ułożyć pierwszą warstwę herbatników.

 

Obie porcje żelatyny namoczyć w ok 1/3 szkl zimnej wody. 

Truskawki zmiksować, dodać cukier puder do smaku (ilość zależy od "słodkości" truskawek i indywidualnych gustów).

Żelatyny podgrzać do rozpuszczenia, nie doprowadzić do wrzenia.

Jedną porcję dodać do truskawek, dokładnie wymieszać. 

 

Ser zmiksować dodatkiem cukru pudru i soku z cytryny.

Śmietanę ubić, pod koniec dodając drugą porcję żelatyny. Połączyć delikatnie z serem.

 

Połowę musu truskawkowego wyłożyć do foremki, na wierzch wyłożyć połowę masy serowej. 

Następnie ułożyć warstwę herbatników, później znów mus, ser i na końcu herbatniki.

 

Deser schłodzić min 3 godz w lodówce.

 sernik na zimno z truskawkowym musem

niedziela, 14 czerwca 2015

Pamiętacie maxi kinga?

Po wielu próbach i eksperymentach znalazłam przepis idealny:)

Ciasto, które przygotowuje się szybko i bez pieczenia, wygląda bardzo efektownie, wspaniale smakuje...

Wczoraj wpadłam na genialny w swej prostocie pomysł - gdyby tak zamiast warstwy karmelu dodać truskawkową frużelinę??

Ciasteczkowy spód, krem z serkiem waniliowym i mlekiem w proszku, czekoladowa polewa, całość posypana (dla odmiany) migdałowymi płatkami... mmmm - pycha!

Dziś pomysł doczekał się realizacji.

Nie ma co gadać więcej, pora późna, ale nie powstrzymam się, lecę po następny kawałek!

z mlekiem w proszku i truskawkową frużeliną 

składniki:

spód:

200g okrągłych biszkoptów

100 g masła

krem:

200 g masła

250 g serka mascarpone

150 g serka homogenizowanego, waniliowego

400 g mleka w proszku

frużelina:

300 g truskawek

łyżka cukru

łyżeczka mąki ziemniaczanej

2 łyżeczki żelatyny

polewa:

50 g ciemnej, gorzkiej czekolady

50 g czekolady mlecznej

50 ml mleka

ponadto:

płatki migdałów

 

 

Truskawki umyć, obrać szypułki, pokroić na mniejsze kawałki.

Żelatynę namoczyć w niewielkiej ilości wody.

Do truskawek dodać cukier, wstawić na niewielki ogień. 

Podgrzewać aż puszczą sok, który zacznie lekko wrzeć.

Mąkę ziemniaczaną rozpuścić w niewielkiej ilości wody, wlać do truskawek, podgrzewać aż sos zgęstnieje.

Zdjąć z ognia, niewielką ilość dodać do żelatyny, mieszać aż się rozpuści, wlać do reszty truskawek. 

Odstawić do wystudzenia i stężenia.

 

Biszkopty zmiksować na piasek, wymieszać z roztopionym masłem, masą wyłożyć (dokładnie dociskając) spód i boki wyłożonej papierem do pieczenia okrągłej formy (moja 24 cm)Foremkę włożyć do lodówki.


 

Masło utrzeć na puch, następnie stopniowo, naprzemiennie dodawać po łyżce serka i mleka w proszku.

Połowę kremu wyłożyć na spód ciasta, na nim rozłożyć frużelinę, przykryć resztą kremu.


Czekoladę połamać na małe kawałki, roztopić z dodatkiem mleka. Polać wierzch ciasta.


Posypać płatkami migdałów.

Włożyć do lodówki do całkowitego stężenia (ok 3 godzin, choć ja próbowałam już po godzinie i dało się zejść:)).

z mlekiem w proszku i truskawkową frużeliną

Milion Smaków Truskawek - druga edycjaWiosenne słodkości!

czwartek, 28 maja 2015

Zobaczyłam podobne jakiś czas temu na którymś z blogów, nie zapamiętałam gdzie :(

Przypomniało mi się niedawno i strrrrrrasznie zachciało spróbować...

Skorzystałam ze sprawdzonego przez pokolenia przepisu na łom czekoladowy (taka uboższa wersja bloku czekoladowego, bez dodatku mleka w proszku). 

Dodałam przepyszną gorzką czekoladę Goplanę 60% kakao i mnóstwo bakalii.

Wygląd intryguje, smak zachwyca.

Niecodzienny, nietuzinkowy, prosty i szybki do wykonania deser bardzo czekoladowy.

Jeśli chcecie poczęstować znajomych, bądź rodzinkę czymś wyjątkowym i smacznym, polecam:)

 łom (blok czekoladowy bez mleka w proszku) z bakaliami

składniki:

250 g margaryny (nie próbowałam, ale podobno zastąpienie jej masłem nie jest dobrym pomysłem)

200 g cukru

100 g ciemnej, gorzkiej czekolady

3 łyżki kakao

3 jajka

2 budynie czekoladowe

125 ml mleka

400 g herbatników szkolnych

400 g dowolnych bakalii (u mnie orzechy włoskie i ziemne, daktyle, rodzynki i suszona żurawina)

cukier puder

 

Połowę herbatników rozetrzeć na proszek, połowę połamać w różnej wielkości kawałki.

Bakalie wymieszać, ewentualnie lekko rozdrobnić (ja wrzuciłam w całości).

Jaja, kakao i budynie zmiksować z mlekiem.

Margarynę, cukier i połamaną na kostki czekoladę umieścić w rondelku, podgrzewać od czasu do czasu mieszając, aż składniki się roztopią i połączą na gładki krem. Dodać masę jajeczno-budyniową.

Podgrzewać mieszając aż masa zacznie lekko bulgotać i zgęstnieje. 

Zdjąć z ognia. 

Dodać ciasteczkowy proszek, wymieszać dokładnie, następnie dodać resztę ciastek i bakalie.

Wymieszać.

Masę podzielić na pół. 

Wyłożyć na dwa arkusze papieru do pieczenia, uformować wałek, zawinąć w papier zwijając mocno brzegi jak u cukierków.

łom (blok czekoladowy bez mleka w proszku) z bakaliami

Obie "kiełbaski" wystudzić, od czasu do czasu rolując aby nie utworzył się płaski spód.

Gdy będą zimne włożyć do lodówki, najlepiej na całą noc.

Schłodzone "salami" odwinąć z papieru, obtoczyć w cukrze pudrze - zyska wygląd dojrzewające wędlinki:)

blok czekoladowy bez mleka w proszku

Z czekoladową nutą

niedziela, 14 grudnia 2014

Niedawno robiłam trzecią wersję maxi kinga, wspaniale wyglądał, był pyszny, ale nie był idealny.

Nie dawało mi spokoju jak możnaby zmienić składniki i ich proporcje, żeby ciasto było jeszcze lepsze.

Nie czekałam długo, wczoraj powstała autorska wersja IV, moim zdaniem idealna.

Ciasto świetnie się prezentowało, zmieniłam krem, jest lżejszy i bardziej plastyczny, przy czym dość zwarty, z łatwością zachowuje formę.

Zmniejszyłam ilość słodkich składników, żeby smakowało również mniejszym łasuchom. 

Ciasto przygotowuje się bardzo szybko, nie wymaga pieczenia, jest gotowe już po około godzinie chłodzenia. 

Wygląda pięknie, z łatwością daje się kroić, idealne dla gości.

To moja nowa wielka słodka miłość. 

Szczerze polecam.

bez pieczenia 

składniki:

spód:

200g okrągłych biszkoptów

120 g masła

krem:

200 g masła

250 g serka mascarpone

150 g serka homogenizowanego, waniliowego

400 g mleka w proszku

polewa:

100 g ciemnej, gorzkiej czekolady

50 ml śmietany kremówki

ponadto:

4 łyżki kremu karmelowego

150 g orzechów arachidowych (moje w czekoladzie)

 

Biszkopty zmiksować na piasek, wymieszać z roztopionym masłem, masą wyłożyć (dokładnie dociskając) spód i boki wyłożonej papierem do pieczenia okrągłej formy (moja 24 cm).

Foremkę włożyć do lodówki na czas przygotowywania kremu.

Masło utrzeć na puch, następnie stopniowo, naprzemiennie dodawać po łyżce serka i mleka w proszku.

Połowę kremu wyłożyć na spód ciasta, na nim rozsmarować karmel, przykryć resztą kremu.

Czekoladę roztopić ze śmietanką. Polać wierzch ciasta.

Posypać posiekanymi orzeszkami. 

 z karmelem i mascarpone

 
1 , 2
Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Akcja: Nie kradnij zdjêæ!
zBLOGowani.pl
Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów