w moim magicznym domu...tutaj kuchnia, dobra kuchnia...zainteresowanych rękodziełem zapraszam na drugi blog 6nieborobotki.blogspot.com ... podoba Ci się u mnie? chcesz o coś zapytać? napisz asakuc@interia.pl
piątek, 10 lutego 2017

Wczoraj świętowaliśmy <z przymróżeniem oka> międzynarodowy dzień pizzy :D

Nie zdążyłam z wpisem, dlatego dziś chciałam zaprosić na pizzę w nietypowej formie: drożdżowe ciasto nadziane pysznym farszem, uformowane w kształt słoneczka.

Oryginalna, ciekawa i smaczna wersja pizzy.

z dynią i boczkiem

składniki:

ciasto:

3/4 szkl dyniowego pure*

3 szkl mąki pszennej

50 g świeżych drożdży

1/4 szkl ciepłego mleka

1 łyżeczka cukru

1 łyżeczka soli

3 łyżki oliwy

nadzienie:

ok 150 g wędzonego boczku

ok 500 g miąższu dyni

cebula

po łyżce siekanej szałwii i oregano (ew. innych, ulubionych ziół)

sól, pieprz, mielona papryka, curry do smaku

ew. oliwa

3 łyżki sosu pomidorowego (domowego keczupu)

ponadto:

jajko

 

Drożdże rozpuścić w ciepłym mleku, dodać cukier i łyżeczkę mąki, odstawić na około 15 minut.

Pozostałą mąkę przesiać, dodać pure dyniowe, sól, oliwę oraz wyrośnięty rozczyn. Wyrobić gładkie ciasto, odłożyć w ciepłe miejsce bez przeciągów na około godzinę.

 

Boczek pokroić w paseczki. Wytopić na suchej patelni, w razie potrzeby (jeżeli boczek jest chudy) dolewając nieco oliwy.

Dodać pokrojoną w kosteczkę cebulkę, gdy się zrumieni dodać startą na tarce o grubych oczkach dynię. Smażyć aż dynia będzie miękka, doprawić do smaku. 

Zdjąć z ognia, przestudzić.

 

Wyrośnięte ciasto krótko wyrobić,  podzielić na pół. 

Obie części rozwałkować w kształt koła na oprószonej mąką stolnicy.

Pierwsze ciasto przełożyć na wyłożoną papierem do pieczenia dużą blaszkę (taką, ze standardowego wyposażenia piekarnika).

Posmarować sosem pomidorowym, zostawiając ok 1,5 cm naokoło.

Na środek nałożyć ok 1/3 nadzienia. Pozostałe wyłożyć w obręcz po obwodzie, na krawędzi posmarowanej sosem. 

Przykryć drugim ciastem.

Środkową część (tę z nadzieniem) przykryć niedużą miseczką.

Zewnętrzne brzegi ciasta skleić.

Ostrym nożem nacinać ciasto, wywijać w kształt płatków.

Zdjąć miseczkę, wierzch pizzy posmarować roztrzepanym jajkiem.

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni, piec ok 25 minut.

pizza

środa, 08 lutego 2017

Nic tak dobrze nie smakuje, jak pomarańcze zimą-prawda?

Zjadam je ostatnio w nieprzyzwoitych wręcz ilościach...

Dziś mam propozycję na ciasto z dodatkiem - uwaga! - pomarańczy gotowanych!

Wilgotne, ciężkie, gliniaste wręcz, konsystencją przypomina nieco brownie.

Smak nieporównywalny z niczym zaś: aromatyczny i słodki ale z lekką nutką goryczki- wspaniały!

Podobnie zapach; unoszący się w kuchni jeszcze przed pieczeniem:)

Gotowe ciasto można posypać cukrem pudrem albo udekorować polewą czekoladową, zrezygnowałam z tego bowiem moim zdaniem nie potrzeba mu już nic więcej-jest pyszne!

wilgotne i aromatyczne

składniki:

2 pomarańcze

1 szkl mąki pszennej

1/2 szkl mąki ziemniaczanej

50 g jogurtu greckiego

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżka rumu

4 jajka

1 szkl cukru

200 g masła

 

Pomarańcze umyć, sparzyć skórkę, całe pokroić w ok 1 cm plastry. Włożyć do rondelka, zalac ok 1 cm wody, gotować na małym ogniu aż niemal cała woda odparuje.

Pomarańcze zblendować na pulpę, wystudzić, wymieszać z jogurtem. 

 

Masło stopić, przestudzić.

 

Jajka ubić z cukrem, dodać obie mąki z proszkiem do pieczenia, pulpę pomarańczową, rum i masło.

Zmiksować do połączenia składników.

Przelać do natłuszczonej i wysypanej kaszą manną blaszki.

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni.

Piec ok 50 minut. 

wilgotne i aromatyczne

wtorek, 07 lutego 2017

Zima znów zaatakowała.

Dziś przekonałam się - w zupełnie niegroźny na szczęście sposób - jak niebezpieczny może być czarny, z pozoru suchy asfalt, który pokrywa niewidoczna warstwa cienkiego, bardzo śliskiego lodu...W taką pogodę lepiej nie wybierać się w żadne podróże!

Lepiej zostać w domku i przygotować coś pysznego;)

Na przykład takie drożdżówki.

Są wyjątkowe, bardzo smaczne ale nietypowe.

Ciasto jest miękkie i wilgotne, ale nie tak puszyste jak tradycyjne, długo zachowuje świeżość.

Najlepiej smakują z filiżanką ciepłego kakao;)

Z tych proporcji wyszło mi 7 niewielkich drożdżówek, śmiało można podwoić ilość składników. 

z dżemem z aronii i kruszonką

składniki:

ciasto:

2 szkl mąki pszennej

50 g świeżych drożdży

200 g jogurtu greckiego

łyżka miodu

jajko

3 łyżki oliwy

szczypta soli

kruszonka:

50 g stopionego masła

1/3 szkl cukru

3 łyżki płatków owsianych

1/2 szkl mąki

1/2 łyżeczki nasion chia

ponadto:

dżem (mój z aronii)

 

Jogurt podgrzać, dodać miód,  wkruszyć drożdże, wymieszać do rozpuszczenia, odstawić na 15 minut.

 

Mąkę przesiać, dodać rozczyn i pozostałe składniki. Wyrobić gładkie, elastyczne ciasto.

 

Ciasto odstawić pod przykryciem w ciepłym miejscu bez przeciągów na 1,5 godziny.

 

Składniki kruszonki wyrobić palcami.

 

Wyrośnięte ciasto uformować w wałek, podzielić na kawałki. Każdy rozwałkować na grubość ok 5 mm, na środek nakładać porcję dżemu, składać w kopertę.

Układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Każdą bułeczkę lekko spłaszczyć, posypać kruszonką. 

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, piec ok 20 minut. 

z dżemem z aronii i kruszonką

niedziela, 05 lutego 2017

5 luty - międzynarodowy dzień nutelli:D

Właśnie dziś chcę zatem podzielić się przepisem na niesamowity tort czekoladowo-orzechowy; to wszakże główne składniki tego pysznego kremu.

Tort, który chcę pokazać jest wykwintny, elegancki, pyszny!

Tradycyjny; składa się z dwóch warstw ciemnego biszkoptu i orzechowej bezy, przełożonych maślanym kremem z dodatkiem ubitych na parze żółtek, zwieńczony czekoladową polewą - klasyka!

Tort upiekłam miksując kilka przepisów z odziedziczonej po Babci książeczce "Ciasta, ciastka, ciasteczka. Wypiek domowy" z 1987r...

Nutellę dodałam do kremu, z którego zrobiłam ozdoby na wierzch tortu - mały akcent, ale jest:)

tradycyjny z kremem maślanym

składniki:

biszkopt:

6 jaj

1,5 szkl cukru

2 łyżki zimnej wody

3/4 szkl mąki pszennej

1/4 szkl mąki ziemniaczanej

1/2 szkl ciemnego, gorzkiego kakao

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

beza:

6 białek

200 g mielonych orzechów włoskich

250 g cukru

sok z 1/2 cytryny

krem:

250 g masła

6 żółtek

200 g cukru pudru

200 g czekolady 

2 łyżki kakao

kieliszek spirytusu

poncz:

1/3 szkl mocnej kawy

1 łyżeczka cukru

1/2 kieliszka spirytusu

polewa:

100 g czekolady

odrobina mleka

do dekoracji:

50 g masła

50 g nutelli

kilka polówek orzechów

cukrowe perełki

 

biszkopt:

Jajka ubić z wodą i cukrem. Dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao, delikatnie wymieszać.

Wlać do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Włożyć do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Upiec, po wyjęciu z piekarnika upuścić na podłogę z wysokości ok. 50 cm (dzięki temu ciasto będzie sprężyste i pięknie da się pokroić na równe blaty). Następnie odłożyć na metalową kratkę, wystudzić, przekroić pół. Delikatnie "zeskrobać" odrobinę ciasta ze środka do dekoracji boków. 

 

beza:

Orzechy zmielić dość drobno.

Białka ubić (dodałam szczyptę soli) na sztywną pianę, pod koniec dodając cukier puder i sok z cytryny. Delikatnie wymieszać z orzechami.

Masę wylać do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia, wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, po 10 minutach obniżyć temperaturę do 140 stopni, piec  około 1,5 godz.

Wyjąć, wystudzić, delikatnie odkleić od papieru.

 

krem:

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. 

Żółtka utrzeć z cukrem na parze, dodać stopioną czekoladę, porządnie wymieszać. Odstawić do wystudzenia.

Masło utrzeć na puch, dodawać po odrobinie masy żółtkowej. Na końcu delikatnie, wciąż miksując wlać spirytus. 

Z kremu odłożyć dwie łyżki, pozostały podzielić na pół.

 

poncz:

Kawę osłodzić, dodać spirytus. 

 

składanie ciasta:

Pierwszy blat biszkopta ułożyć na paterze, naponczować, wyłożyć pierwszą część kremu. 

Położyć blat orzechowo-bezowy, delikatnie rozsmarować resztę kremu, przykryć drugim biszkoptem, delikatnie naponczować wierzch.

Boki posmarować odłożonym kremem, obsypać okruszkami biszkoptu.

 

Czekoladę na polewę roztopić z odrobiną mleka, wylać na wierzch ciasta.

 

Masło zmiksować z nutellą na głaski krem. Nałożyć do rękawa cukierniczego z gwiazdkową końcówką, wyciskać dekoracyjne róże i listki.

Udekorować połówkami orzechów i cukrowymi perełkami. 

tradycyjny z kremem maślanym

Mój tort miał starczyć dla 25-osób, dlatego zrobiłam go z podwójnej porcji, podaję przepis na zwykłą tortownicę, średnicy ok 25 cm.

niedziela, 29 stycznia 2017

Karnawał pędzi pełną parą! To czas zabawy i rozpusty:)

Także kulinarnej!

Na cześć karnawału waśnie przygotowałam takie, bardzo słodkie i obłędnie pyszne ciasto!

Jego dodatkowym atutem jest fakt, że nie wymaga pieczenia:)

Słone krakersy, masa krówkowa, dżem porzeczkowy, prażony słonecznik i krem z serków homogenizowanych z dodatkiem mleka w proszku - bomba kaloryczna o nieziemskim smaku!

Raczej nie da się zejść więcej niż jednego kawałka na raz.

Z pewnością zrobię to ciasto jeszcze kiedyś, część serków waniliowych zamienię jednak na naturalne, zmniejszy to nieco jego słodycz. 

Do przygotowania ciasta użyłam granulowanego mleka w proszku - tylko takie mieli u mnie w sklepie - i powiem szczerze - wcale nie wpłynęło to ani na smak, ani na konsystencję kremu:)

z masą krówkową i kremem z mlekiem w proszku 

składniki:

ok 400 g krakersów

400 g (puszka) masy kajmakowej (najlepsza z gostynia)

3 łyżki dżemu z czarnych porzeczek

250 g słonecznika

krem:

200 g masła

420 g serka waniliowego homogenizowanego (3x140g)

250 g mleka w proszku

 

Przygotować krem: masło utrzeć na puch, stopniowo - łyżka po łyżce dodawać naprzemiennie serek i mleko w proszku.

 

Słonecznik uprażyć na suchej patelni, wystudzić. 

 

Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia, ułożyć pierwszą warstwę krakersów. Delikatnie (nie będzie to łatwe) posmarować połowa masy kajmakowej, wysypać połową słonecznika, lekko wcisnąć go w masę. 

Wyłożyć połowę kremu, następnie ułożyć kolejną warstwę krakersów. 

Na nich rozsmarować dżem a na nim resztę kremu.

Przykryć ostatnią warstwą krakersów, rozsmarować resztę kremu kajmakowego, wierzch wysypać pozostałym słonecznikiem.

Odłożyć na minimum 3 godziny (najlepiej całą noc), aby ciastka zmiękły. 

z masą krówkową i kremem z mlekiem w proszku

sobota, 28 stycznia 2017

Przepis na zupę imbirową znalazłam na opakowaniu mrożonej mieszanki warzywnej.

Dopasowałam go do swoich gustów i potrzeb; i ugotowałam zupę, która okazała się świetna!

Rewelacyjnie syci i rozgrzewa.

Idealna na chłodne, zimowe dni!

z mięsem kurczaka

składniki:

udko kurczaka

ok 1 szkl drobnego makaronu (moje cienkie niteczki)

cebula

2 ząbki czosnku

ok 400 g warzyw świeżych lub mrożonych (marchew, pietruszka, brukselka, por, seler, fasolka szparagowa)

2-3 cm korzenia imbiru

4 łyżki sosu sojowego

3 łyżki soku z cytryny

3 łyżki oliwy

przyprawy: słodka mielona papryka, papryka ostra, sól, pieprz

natka pietruszki

 

Udko umyć, zalać woda, doprowadzić do wrzenia, gotować ok 10 minut. 

Cebulę obrać, pokroić w piórka, wrzucić na rozgrzaną oliwę zeszklić, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i starty imbir oraz obie papryki w proszku. Mieszać do chwili, gdy poczujemy intensywny aromat przypraw. Dodać mieszankę warzywną, sos sojowy i sok z cytryny; wymieszać, zdjąć z ognia.

Zawartość patelni przełożyć do garnka z bulionem. doprowadzić do wrzenia, następnie wsypać makaron.

Gotować aż warzywa i makaron będą miękkie.

Doprawić do smaku solą i pieprzem. 

Podawać zupę z cząstkami mięsa, posypaną natką pietruszki. 

z makaronem

środa, 25 stycznia 2017

Moja Córcia bardzo lubi wszelkie "mączne" potrawy. 

Wszelkie makarony i pierogi należą do jej ulubionych dań.

Wymyślam wiele różnych wariacji obu tych dań.

 Dziś moja kolejna propozycja na wykorzystanie mięsa z rosołu.

Bardzo smaczna propozycja! 

Do nadzienia dodałam aromatycznych suszonych pomidorów, wyszło bajecznie!

Pierożki ulepiłam z wyjątkowego ciasta, które odkryłam niedawno, w zasadzie dwuskładnikowego, błyskawicznego i pysznego :)

Polecam:)

 i suszonymi pomidorami 

składniki:

ciasto:

250 g mąki pszennej

ok 250 ml jogurtu naturalnego

szczypta soli

nadzienie:

ok 300 g mięsa z rosołu

cebula

2 ząbki czosnku

1/2 słoiczka suszonych pomidorów w oliwie

sól, pieprz do smaku

 

Cebulę pokroić w kosteczkę. Na patelni rozgrzać ok 3 łyżek oliwy z pomidorów, wrzucić cebulę, zeszklić, pod koniec dodając przeciśnięty przez praskę czosnek.

Mięso drobno pokroić (lub zmielić), dodać pokrojone w kosteczkę, osączone z zalewy pomidory i przestudzoną cebulę.

Wymieszać, spróbować i ewentualnie doprawić do smaku.

 

Mąkę przesiać, dodać partiami kefir (tyle, by ciasto było mięciutkie i elastyczne). 

Rozwałkować na podsypanej mąką stolnicy. 

Wycinać krążki, nakładać porcje nadzienia, sklejać pierogi.

Wrzucać partiami na lekko osolony wrzątek.

Najlepiej podawać ze zrumienioną cebulką. 

z suszonymi pomidorami

   Dania z resztek

wtorek, 24 stycznia 2017

Inspirację do wykonania tego dania znalazłam w specjalnym numerze gazetki "Przyślij Przepis-Dania z mięsa mielonego" nr 3/2011.

Jak podaje autor, podobne pulpeciki robi się w Kuwejcie!

Spodobał mi się pomysł połączenia mięsa mielonego z kaszą, nadzianie pulpetów serem całkiem mnie przekonało:)

Pulpeciki podałam z surówką ze świeżych warzyw - smakowały wyśmienicie!

z serem 

składniki:

500 g mielonego mięsa (oryginalnie jagnięcina, u mnie mieszane wieprzowo-wołowe)

1 szkl kaszy bulgur

cebula

1/4 łyżeczki cynamonu

1/4 łyżeczki słodkiej, mielonej papryki

1/4 łyżeczka curry

sól, pieprz do smaku

125 g twarogu kanapkowego

tłuszcz i bułka tarta do formy

 

Kasze zalać woda, odstawić na kilka godzin (całą noc) do namoczenia. Dokładnie osączyć.

Cebulę obrać, drobno posiekać.

Kasze i cebulę dodać wraz z przyprawami do mięsa mielonego, wyrobić na jednolitą masę. 

Zwilżoną dłonią nabierać niewielkie porcje masy, spłaszczać na dłoni, nakładać łyżeczkę twarożku, sklejać formując nieduże pulpety. Wykładać na natłuszczoną i wysypaną bułką tartą blaszkę.

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, piec ok 45 minut.

z serem

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Trafiłam na ten przepis w sieci jakiś czas temu.

Zaintrygował mnie, zapisałam sobie do wypróbowania i wreszcie przyszedł czas, żeby go upiec:)

Oryginalny pomysł na wykorzystanie ziemniaków, które zostały z obiadu.

Ciasto ładnie się kroi, fajnie wygląda  i mało kto uwierzy, że głównym składnikiem nadzienia są ziemniaki.

Jest smaczne, niezbyt słodkie, z pewnością zdrowsze niż tradycyjne, zwłaszcza w mojej wersji, gdzie część białej mąki zastąpiłam pełnoziarnistą. 

Inspiracja

z polewą czekoladową

składniki:

ciasto:

200 g mąki pszennej

200 g mąki pszennej pełnoziarnistej

150 g masła

150 g cukru pudru

3 żółtka

łyżeczka proszku do pieczenia

3 łyżki jogurtu greckiego

masa orzechowa:

ok 500 g gotowanych ziemniaków

200 g zmielonych orzechów włoskich

3 żółtka

6 białek

50 g cukru pudru

szczypta soli

kieliszek amaretto

polewa:

100 g mlecznej czekolady

odrobina mleka

ewentualnie czekoladowa posypka i orzechy do dekoracji

 

Masło posiekać z mąką, dodać pozostałe składniki, szybko wyrobić ciasto. Uformować kulę, zawinąć w folię, odstawić na godzinę do lodówki.

Ziemniaki zblendować wraz z resztą składników; oprócz białek, które należy najpierw ubić na sztywną pianę z odrobiną soli następnie delikatnie wmieszać do masy orzechowej.

Schłodzone ciasto podzielić na dwie części, pierwszą rozwałkować na oprószonej mąką stolnicy. Wykleić dno natłuszczonej blaszki, wyłożyć masę orzechową.

Druga część ciasta również rozwałkować, nakłuć widelcem, nałożyć na wierzch.

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, piec ok 45 minut.

Mleko podgrzać wraz z połamaną na kostki czekoladą do chwili jej rozpuszczenia, wyłożyć na wierzch ciasta. Udekorować dowolnie. 

kruche z polewą czekoladową

   Dania z resztek

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Kiedy trafiłam na ten przepis, nie mogłam, no NIE MOGŁAM od razu nie spróbować!

Barszcz czernichowski- dacie wiarę? Do dziś nie miałam pojęcia, że takowe danie w ogóle istnieje:D

A tu proszę, nie dość, że jest, to na dodatek jest pyszną, gęstą i pożywaną zupą, pełną różnych warzyw, w tym (ale nie przede wszystkim) buraków ćwikłowych, w fantastyczny sposób uduszonych wraz z cebulką na masełku!

Wzorowałam się na dwóch przepisach (stąd i stąd), ale i tak zrobiłam trochę po swojemu:)

W taki mroźny czas talerz gorącej zupy smakuje i rozgrzewa jak nic innego!

gęsta i pożywna zupa

składniki:

kość ze schabu

marchew

pietruszka

kawałek korzenia selera

5 ziemniaków

1/4 niedużej kapusty (moja włoska)

3 buraki ćwikłowe

cebula

kwaśne jabłko

cukinia

puszka czerwonej fasoli

2 łyżki koncentratu pomidorowego

liść laurowy

łyżka masła

natka pietruszki

jogurt grecki

 

Kości wymyć, zalać ok 2l wody, doprowadzić do wrzenia, dodać liść laurowy oraz pokrojone w słupki marchew, pietruszkę i seler. 

Gdy zupa zacznie wrzeć dodać drobno posiekaną kapustę i pokrojone w kostkę następnie starte na tarce o grubych oczkach cukinię i jabłko wraz ze skórką, gotować na niedużym ogniu.

 

Na patelni rozgrzać masło, wrzucić pokrojoną w kostkę cebulę, zeszklić, dodać starte na tarce buraki. Dusić ok 5 minut, dodać do zupy, gotować aż warzywa zmiękną. 

Dodać koncentrat pomidorowy i osączoną fasolę. Doprowadzić do wrzenia, zdjąć z ognia.

Przed podaniem, już na talerzu dodać do każdej porcji odrobinę jogurtu. 

gęsta i pożywna zupa

   Mam smaka na buraka

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 97
Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Akcja: Nie kradnij zdjêæ!
zBLOGowani.pl
Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów