w moim magicznym domu...tutaj kuchnia, dobra kuchnia...zainteresowanych rękodziełem zapraszam na drugi blog 6nieborobotki.blogspot.com ... podoba Ci się u mnie? chcesz o coś zapytać? napisz asakuc@interia.pl
wtorek, 31 maja 2016

W jednym z sieciowych sklepów zakupiłam niedawno w promocyjnej cenie maszynę do domowego wyrobu lodów.

Dołączona była do niej książeczka z przepisami. Wypróbowałam od razu przepis na mrożony jogurt z owocami, był świetny natychmiast, po kilku godzinach w zamrażarce zamienił się w twardą, niewzruszoną skałę.

Poszperałam w sieci w poszukiwaniu sprawdzonego przepisu na domowe lody, jest ich mnóstwo, bardzo różnią się od siebie, trudno zdecydować, który lepszy. 

Postanowiłam więc poeksperymentować, lato długie - mam nadzieję - przed nami.

Najpierw zdecydowałam się na klasyczne lody waniliowe; z bitej śmietany i jajek.

Przepis własny, na podstawie tego:)

Zachwyciłam się wyglądem i konsystencją - kremowa, plastyczna masa z maleńkim waniliowymi piegami, rozpływająca się w ustach. Moja Córka bardzo chwaliła smak, dla mnie jednak mogłyby być nieco mniej słodkie...

waniliowe

składniki:

400 ml śmietany kremówki

4  świeże jaja

3/4 szkl cukru

laska wanilii

 

Jaja (najlepiej ze sprawdzonego źródła - ja mam ten komfort, że dostaję jaja prosto z kurnika Taty...) sparzyć, rozbić, ubić z cukrem na jasny kogel - mogel.

Śmietanę ubić.

Laskę wanilii przeciąż na pół, wyskrobać ze środka ziarenka (łuskę można wykorzystać do domowego ekstraktu waniliowego).

Jajka, śmietanę i ziarenka wanilii delikatnie, ale dokładnie wymieszać.

Przełożyć do gotowej do pracy maszyny do lodów, mieszać ok 40 minut.

Po kilkugodzinnym pobycie w zamrażarce bardziej zwarte, ale wciąż dające się uformować w zgrabne i pyszne kule:)

waniliowe

niedziela, 29 maja 2016

Ciasto ze szczególną dedykacją i najlepszymi życzeniami na Dzień Mamy!

Jak już wcześniej pisałam, mam chwilowo unieruchomioną rękę, prawą...

Zamarzyło mi się ciasto, ale trzeba było zrobić takie, które wymaga jak najmniejszego wysiłku.

Mogę oczywiście liczyć na pomoc mojej nieocenionej Ośmiolatki, ale wymagać zbyt dużo i od niej się nie da. Na szczęście mam również moją ukochaną "Kasię", ten robot potrafi zdziałać cuda.

I tak, wspólnymi siłami zrobiłyśmy taki oto sernik, w wersji "de luxe" możnaby powiedzieć:) 

Łatwy w przygotowaniu, wymaga jednak nieco czasu.

Kruchy spód, warstwa sernikowa, truskawki w galaretce, krem z mascarpone i na końcu beza!

Bardzo dekoracyjny, smaczny, wysoki niczym najlepszy tort, i to całkiem duża blacha ciasta - jest czym dzielić.

Z pewnością zapamiętam i wykorzystam przepis jeszcze nie raz, jedyne, co zrobię inaczej, to zmniejszę ilość białek do bezy; chciałabym, żeby była niższa i bardziej chrupiąca.

z truskawkami, galaretką i bezą 

składniki:

beza:

1 szkl białek

1 szkl cukru

2 łyżki mąki ziemniaczanej

1 łyżeczka octu

ciasto "kruche":

1,5 szkl mąki pszennej

125 g margaryny

3 żółtka

2 łyżki cukru pudru

łyżeczka proszku do pieczenia

szczypta soli

masa serowa:

1 kg trzykrotnie zmielonego twarogu

5 jajek

3/4 szkl cukru

2 łyżki mąki ziemniaczanej

łyżeczka ekstraktu waniliowego

krem:

330 ml śmietany kremówki

250 g serka mascarpone

1 duża łyżka cukru pudru

1 łyżka soku z cytryny

ponadto:

świeże truskawki

galaretka o smaku truskawkowym

 

Białka na bezę ubić pod koniec dodając cukier, mąkę i ocet.

Pianę przełożyć na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę.

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 150 stopni, suszyć bezę do chwili aż jej wierzch będzie chrupiący, lekko popękany (przy tej ilości białek trwało to ok 2 godzin).

Po wyjęciu z piekarnika wystudzić, dopiero potem delikatnie odciągnąć papier.

 

Składniki na ciasto posiekać na kruszonkę. Kruszonkę wsypać do woreczka, wstawić na godzinę do lodówki.

 

Wszystkie składniki masy serowej (koniecznie w temperaturze pokojowej) włożyć do misy miksera, zmiksować krótko, tylko do połączenia składników.

 

Kruszonkę wysypać równomiernie na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę (taką samą, w jakiej piekliśmy bezę), lekko docisnąć.

Na wierzch wylać masę serową.

Blaszkę przykryć folią aluminiową, wstawić do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni, piec ok godzinę. Następnie wystudzić.

 

Galaretkę rozrobić wg przepisu na opakowaniu. Truskawki pokroić na plasterki. 

Kawałki truskawek rozłożyć na serniku, wylać tężejącą galaretkę, wstawić do lodówki do zastygnięcia.

 

Śmietanę ubić, pod koniec dodając cukier puder i sok z cytryny.

Wymieszać delikatnie z serkiem mascarpone.

Krem rozsmarować na galaretce.

Na wierzch wyłożyć bezę.

z kremem mascarpone, truskawkami i galaretką

Co mamy dla mamy? Dzień Matki 2016

sobota, 28 maja 2016

Niekoronowany królem pasty jajecznej w naszej rodzinie jest mój Brat S.

Nikt nie potrafi zrobić jej tak smacznej, pozostali tylko z mniejszym, lub większym powodzeniem go naśladują, ja również...

Dziś przygotowałam pastę jajeczną z dodatkiem szparagów, lżejsza niż tradycyjna, bardzo smaczna.

Świetna z dodatkiem domowego pieczywa.

Ciekawe, co Brat powiedziałby na tę wersję! 

Pastę przygotowałam w ramach akcji Wypiekanie na śniadanie, podobne znajdziecie u: Dorotki, Bożeny, Grażyny, Angeliki, Joanny, MArzeny

ze szparagami

składniki:

4 jaja

5 szparagów

pęczek szczypiorku

sól, pieprz cytrynowy do smaku

łyżeczka majonezu

łyżka jogurtu greckiego

 

Jaja ugotować na twardo, wystudzić, obrać, zetrzeć na tarce o dużych oczkach.

Ze szparagów odłamać zdrewniałą końcówkę, łodyżki wrzucić na wrzątek, blanszować kilka minut. Odcedzić, pokroić w krążki.

Szczypiorek umyć, posiekać.

Wszystkie składniki wymieszać, doprawić do smaku.

ze szparagami

piątek, 27 maja 2016

Ostatnio, z racji chwilowego unieruchomienia prawej ręki, mam problem z wykonywaniem właściwie wszystkich czynności, nie tylko w kuchni...

Na szczęście mogę liczyć na pomoc moich wspaniałych pomocników!

Kiedy dostaliśmy zaproszenie na grilla postanowiliśmy wspólnymi siłami przygotować sałatkę.

Od kilku lat już w okresie arbuzowym staram się przygotowywać sałatki z jego dodatkiem, kto nie próbował, powinien to zrobić koniecznie! Sprawdza się świetnie w różnych zestawach.

Zrobiwszy przegląd szafek i lodówki uznałam, że mam akurat wszystko, co potrzeba na tę pyszną sałatkę - to był strzał w dziesiątkę:)

Pięknie się prezentowała i wszystkim bardzo smakowała.

Została okrzyknięta "sałatką ulubioną Cioci Marty":)

z arbuzem i fetą 

składniki:

kilka liści zielonej sałaty

5 ugotowanych na twardo jaj

2 pomidory

puszka kukurydzy

ćwiartka małego arbuza

125 g sera sałatkowego

2 garście łuskanego słonecznika

sos:

3 łyżki jogurtu greckiego

łyżka majonezu

łyżka soku z cytryny

płaska łyżeczka curry

sól, pieprz do smaku

 

Składniki sosu wymieszać, doprawić wg uznania, odstawić w chłodne miejsce.

 

Sałatkę umyć, poszarpać na nieduże kawałki.

Jajka pokroić w dość dużą kostkę.

Pomidory umyć, pokroić w półplasterki.

Kukurydzę osączyć.

Arbuz i ser pokroić w ok 1 cm kostkę.

Słonecznik uprażyć na suchej patelni.

 

W salaterce układać kolejno:

sałatę, jajka, pomidory, kukurydzę, cały sos, arbuza, ser.

Wierzch posypać słonecznikiem.

 z arbuzem i fetą

Wszystkie składniki na tę pyszną sałatkę można kupić, bez wychodzenia z domu, w sklepie Alma.

GRILL PIKNIK Menu

niedziela, 22 maja 2016

Kolejne wspaniałe danie, zaproponowane w akcji "Wypiekanie na śniadanie":)

Kiedy zobaczyłam w składzie mój ulubiony jogurt grecki nie mogłam nie spróbować!

Placuszki delikatne i puszyste, pyszne.

U mnie z kiwi; jeśli chcecie zobaczyć inne wersje zapraszam do: Agnieszki, Joanny, Grażyny, Bożeny, Marzeny, Marzeny D, Joanny G, Doroty, Angeliki

z kiwi na jogurcie greckim 

składniki: 

250 g jogurtu greckiego lub naturalnego

2 duże jajka

2 łyżki oleju roślinnego lub roztopionego masła

2 - 3 łyżki cukru

1 i 1/3 szklanki mąki pszennej

2 łyżeczki proszku do pieczenia

mała szczypta soli

ok 3  sztuk kiwi

ponadto:

cukier puder 


Przygotowanie

W misce wymieszać lub zmiksować jogurt z jajkami i 2 łyżkami oleju, dodać cukier, mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i solą. Wymieszać lub zmiksować do połączenia się składników w gładką i jednolitą masę.

Kiwi obrać, pokroić w dość grube plasterki.


Rozgrzać patelnię (np. naleśnikową lub inną z nieprzywierającą powłoką) i nakładać po 1 pełnej łyżce ciasta na jednego placka zachowując odstępy (placki urosną podczas smażenia).

Placki smażyć na niezbyt dużym ogniu, do czasu aż urosną i będą ładnie zrumienione (około 2,5 minuty).


Gdy placki podrosną (mniej więcej w drugiej połowie smażenia) włożyć w każdego placka po 2 plasterki kiwi.

Przewrócić placki na drugą stronę i smażyć do zrumienienia, przez około 2,5 minuty lub trochę krócej. Przed smażeniem następnej partii placków patelnię dobrze jest wyczyścić ręcznikiem papierowym lub gąbką.

Po lekkim przestudzeniu wierzch obsypać cukrem pudrem. 

z kiwi na jogurcie greckim

Przepis dodaję również do durszlakowej akcji:

  Tydzień z kiwi

czwartek, 19 maja 2016

Dość dawno już nie piekłam chleba; ostatnio naszła mnie chęć zjedzenia domowej, świeżo wypieczonej pajdy...

Inspirację znalazłam u Dorotki.

Chlebek wyszedł pyszny, treściwy dzięki dużej ilości ziaren, z bardzo chrupiącą skórką.

Jak zwykle użyłam samodzielnie przygotowanej mieszanki różnych rodzajów mąki- tak lubię najbardziej!

 na drożdżach

składniki:

500 g mieszanki mąk różnych

25 g świeżych drożdży

500 ml ciepłej wody

łyżeczka cukru

łyżeczka soli

po 2 łyżki:

otrębów pszennych prażonych

otrębów gryczanych

otrębów owsianych

płatków jaglanych

ziaren słonecznika

ziaren dyni

siemienia lnianego

sezamu białego

sezamu czarnego

maku

ponadto:

tłuszcz i otręby do wysypania blaszki

2-3 łyżki ziaren do obsypania chleba

 

W szklance wody rozmieszać cukier i drożdże, odstawić na ok 10 minut.

 

W dużej misce wymieszać mąkę z innymi suchymi składnikami, dodać resztę wody i sól oraz drożdżowy zaczyn.

 

Wyrobić ciasto (będzie dość luźne), odstawić w ciepłe miejsce, pod przykryciem na ok 40 minut.

 

Wyrośnięte ciasto przełożyć do natłuszczonej i wysypanej otrębami blaszki.

Wierzch wysypać mieszaną ziaren.

Odstawić na kolejne 30 minut. 

 

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni. Piec ok 45 minut.

na drożdżach 

sobota, 14 maja 2016

Podobne drożdżowe kwiatuszki piekłam już kiedyś z pieczarkami.

Wyglądają bardzo efektownie a ich przygotowanie jest proste.

Dlatego postanowiłam zrobić je znowu, tym razem z nadzieniem serowo-szpinkowym.

Ponieważ szpinak uwielbiam, w każdej postaci, ta wersja bardzo, bardzo mi smakuje.

W połączeniu z kremową ricottą jest po prostu super!

Takie małe, drożdżowe pizzerinki są idealne zarówno na ciepło, jak i na zimno.

 ze szpinakiem i serem

składniki:

ciasto:

25  świeżych drożdży

200 ml ciepłe wody

łyżka oleju

łyżeczka soli

350 g mąki chlebowej

nadzienie:

250 g mrożonego szpinaku

150 g ricotty

cebula

ząbek czosnku

sól, pieprz

2 łyżki oliwy

ponadto:

jajko

czarnuszka

 

Drożdże rozpuścić w odrobinie wody, dodać resztę wody, olej, sól oraz mąkę.

Wyrobić gładkie, elastyczne ciasto.

Przykryć je i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok 40 minut.

  

Cebulę i czosnek drobno posiekać, wrzucić na rozgrzaną oliwę, smażyć ok minuty, dodać szpinak, przykryć, zmniejszyć ogień do minimum, podgrzewać od czasu do czasu mieszając aż szpinak się rozmrozi i odparuje.

Wystudzić, dodać ser, doprawić solą i pieprzem, wyrobić na gładką masę.

 

Wyrośnięte ciasto ponownie krótko zarobić na oprószonej mąką stolnicy.

Rozwałkować na grubość ok 5 mm.

Wycinać kółka jak na pierogi. Na połowę z nich nałożyć po łyżce nadzienia, przykryć "pustym" kółkiem.

Sklejać brzegi naokoło (jak pierogi).

Każdy krążek naciąć w 6 miejscach uważając, by nie przeciąć do końca.

Każdy rozcięty kawałek wywinąć na bok formując płatki.

(zdjęcia istruktażowe tutaj).

 

Gotowe pizzerinki przekładać na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.

 

Jajko roztrzepać, za pomocą pędzelka posmarować nim wszystkie kwiatki.

Posypać czarnuszką.

 

Piec ok 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. 

 ze szpinakiem i serem

  Viva Ricotta! edycja III

środa, 11 maja 2016

Jakiś czas temu pokazywałam już czebureki.

Bardzo pyszne były.

Tym razem nieco inny, ale tak samo dobry przepis, z gazetki "Przepisy czytelników".

Czebureki to rodzaj pierogów z ciasta, na które parzy się mąkę, nadziane mocno doprawionym mięsem, smażone w głębokim tłuszczu.

Wbrew pozorom nie są trudne ani zbyt czasochłonne, za to smaczne, pożywne i sycące.

Świetne danie obiadowe bądź kolacyjne.

Moim zdaniem najlepiej podawać je z ulubioną surówką, choć mój A. - jak zwykle przy tego typu daniach - zaproponował sos czosnkowy...

pierogi z mięsem, smażone 

składniki:

ciasto:

3 szkl mąki pszennej

szklanka wody

jajko

łyżka wódki

1/2 łyżeczki soli

2 łyżki oleju

nadzienie:

500 g mielonej wołowiny

cebula

2 ząbki czosnku

pęczek natki pietruszki

2 łyżki jogurtu greckiego 

2 łyżki oliwy

przyprawy:

sól, pieprz, pieprz kajeński, papryka w proszku, kminek mielony, odrobina curry, gałki muszkatołowej i kurkumy - generalnie dużo i tak, jak lubicie:)

ponadto:

olej do smażenia

 

Wodę, olej, sól i mąkę włożyć do garnka, podgrzewać mieszając aż masa zgęstnieje.

Pozostałą mąkę przesiać, dodać jajko i wódkę oraz zaparzoną, ciepłą mąkę.

Wyrobić elastyczne ciasto w razie potrzeby podsypując nieco mąką.

Odstawić pod przykryciem na 30 minut. 

 

Na patelni rozgrzać oliwę, wrzucić posiekaną w kostkę cebulę, gdy się zrumieni dodać mięso oraz przeciśnięty przez praskę czosnek.

Smażyć aż mięso zmieni kolor, dodać przyprawy do smaku.

Zdjąć z ognia, dołożyć jogurt oraz posiekaną natkę pietruszki, wymieszać, odstawić do przestudzenia. 

 

Ciasto rozwałkować na podsypanej mąką stolnicy, wykrawać kółka o średnicy ok 10 cm, na środek nakładać łyżkę farszu, sklejać jak pierogi.

 

Na głęboką patelnię wlać ok centymetra oleju, na gorący wkładać pierogi, smażyć po kilka minut, z obu storn, na złoto.

Wyjmować i osączać na papierowym ręczniku.

Podawać po lekkim przestudzeniu, ciepłe, ale nie gorące.

 pierogi z mięsem, smażone 

poniedziałek, 09 maja 2016

W ogrodzie mojego Taty rabarbarowy krzak osiągnął już całkiem spore rozmiary.

Dostałam kolejny pęczek słodko-kwaśnych łodyg i postanowiłam upiec ciasto drożdżowe.

Wybrałam przepis ze starej książki Babci - niestety nie ocalała okładka więc nie mogę podać jej tytułu ani innych na jej temat informacji - wewnątrz znajduje się sporo przepisów na różnego rodzaju słodkości.

Ciasto, które wybrałam nazwałam luksusowym; nie należy do tych łatwych, szybkich ani bezproblemowych. Sporo trzeba się przy nim napracować, zostaje potem pół kuchni brudnych garnków, ale w nagrodę otrzymujemy dużą blachę wspaniale wyrośniętego, lekkiego jak puszek i niezwykle pysznego ciasta. 

Czasami warto poświęcić nieco więcej czasu i napracować się, żeby zjeść coś tak wspaniałego!

Ciasto świetnie wpisuje się w facebookową akcję Ciasto na niedzielę, w tym tygodniu przygotowywałyśmy rabarbarowe wypieki:)

Zapraszam na rabarbarowe słodkości do: Dagmary, Joanny, MArzeny, Mal Gosi, Małgosi, Joanny, Agnieszki, Sylwii, Bożeny, Iwony, Agaty, Doroty, Agi, MAgdy, Magdaleny, Iwony, Iwony, Edyty, Angeliki

 z kruszonką

składniki:

ciasto:

3, 5 szkl mąki pszennej

2/3 szkl cukru

50 gr świeżych drożdży

150 g masła

6 jaj

1 szkl mleka

1/2 łyżeczki soli

2 łyżeczki olejku waniliowego (dałam ekstrakt waniliowy)

kruszonka:

1/2 szkl mąki pszennej

2 łyżki masła

2 łyżki cukru

ponadto:

pęczek rabarbaru

2 łyżki cukru

3 łyżki cukru pudru

tłuszcz do formy

 

Mleko podgrzać, dodać pokruszone drożdże i po łyżce mąki i cukru. Rozetrzeć, odstawić na ok 15 minut aż rozczyn wyrośnie.

 

Żółtka utrzeć z cukrem na gładki kogel - mogel, pod koniec dodając ekstrakt waniliowy.

 

Białka ubić ze szczyptą soli.

 

Mąkę przesiać do miski, dodać sól.

 

Masło stopić, lekko przestudzić.

 

Do mąki dodać rozczyn drożdżowy, następnie żółtka, białka wyrobić gładkie, elastyczne ciasto, pod koniec dodając tłuszcz.

Nakryć ściereczką, odstawić do wyrośnięcia na minimum godzinę, do czasu, aż podwoi objętość.

 

Rabarbar obrać, pokroić na ok 2 cm kawałki, dodać cukier, wymieszać, odstawić.

 

Składniki kruszonki rozetrzeć między palcami. 

 

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni.

 

Wyrośnięte ciasto przełożyć do natłuszczonej blaszki, wierzch wygładzić.

Rabarbar osączyć z soku, który puścił, kawałki ułożyć na cieście.

Wierzch posypać kruszonką.

Piec ok 45 minut.

 

Po przestudzeniu, tuż przed podaniem wierzch oprószyć cukrem pudrem.

 z kruszonką

poniedziałek, 02 maja 2016

Sezon rabarbarowy uważam za otwarty:)

Na pierwszy ogień ciasto, takie pyszne, że ach!

Wzorowałam się na tym przepisie. 

kokosowy z rabarbarem 

składniki:

ciasto:

3 szkl mąki pszennej

250g margaryny

5 żółtek

3 łyżki cukru pudru

2 łyżeczki proszku do pieczenia

szczypta soli

masa jogurtowo-kokosowa:

1200 g jogurtu greckiego

200g wiórków kokosowych

budyń śmietankowy

5 białek

szczypta soli

3/4 szkl cukru

2 łyżeczki  soku z cytryny

ponadto:

pęczek rabarbaru

łyżka cukru

Jogurty umieścić na włożonym gazą durszlaku, odstawić na około godzinę tak, by swobodnie mógł wypływać z nich płyn (dzięki temu będą bardziej zwarte i kremowe).

Margarynę posiekać z przesianą mąką, dodać pozostałe składniki, wyrobić ciasto (moje przypominało kruszonkę, zostawiłam je tak dzięki temu nie wymagało ścierania na tarce później).
Ciasto podzielić na dwie części, wsadzić do woreczków i umieścić w zamrażalce na godzinę lub na kilka godzin w lodówce.

Rabarbar umyć, obrać, pokroić w ok 1,5 cm kawałeczki.

Jogurty zmiksować z wiórkami i budyniem.

Białka ubić na sztywno z solą, pod koniec dodając cukier i sok z cytryny.

Dodać do jogurtów i dokładnie wymieszać.

Pierwszą część schłodzonego ciasta zetrzeć na tarce o grubych oczkach (ja po prostu wysypałam moją "kruszonkę") na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę, lekko docisnąć.

Na ciasto wysypać rabarbar, posypać cukrem.

Następnie wyłożyć masę jogurtowo - kokosową.

Na wierzch zetrzeć (lub rozsypać) drugą część ciasta. 

Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok 1 godzinę w temp. 180 stopni
 kokosowy z rabarbarem
Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Akcja: Nie kradnij zdjêæ!
zBLOGowani.pl
Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów