w moim magicznym domu...tutaj kuchnia, dobra kuchnia...zainteresowanych rękodziełem zapraszam na drugi blog 6nieborobotki.blogspot.com ... podoba Ci się u mnie? chcesz o coś zapytać? napisz asakuc@interia.pl
czwartek, 31 marca 2016

Mój jedyny tegoroczny mazurek.

Ciasto nietypowe dość, bo do jego przygotowania używa się mąki krupczatki i żółtek ugotowanych na twardo. Kruchutkie i smaczne. Przepis ze starego nr gazetki "Przepisy czytelników".

Nadzienie klasyczne, bardzo pyszne: powidła śliwkowe i czekolada.

To chyba mój najbardziej ulubiony mazurek z gatunku "płaskich" :)

Bo u nas częściej jednak robi się wysokie, "piętrowe" mazury...

kruchy i pyszny 

składniki:

ciasto:

200 g masła

2 szkl mąki krupczatki

szczypta soli

2 ugotowane żółtka

1/2 szkl cukru pudru

nadzienie:

słoiczek powideł śliwkowych (u mnie domowa czekośliwka)

200 ml śmietany kremówki

100 g gorzkiej czekolady z dużą ilością kakao

100 g czekolady mlecznej

ponadto:

bakalie i ozdóbki cukrowe

 

Masło posiekać z mąką i solą, dodać roztarte żółtka i cukier. Wyrobić gładkie ciasto.

Odłożyć do lodówki na godzinę.

Schłodzone ciasto rozwałkować, wykleić nim natłuszczoną blaszkę. Z części ciasta uformować dekoracyjny rant (ja wycięłam foremką kwiatuszki i poukładałam naokoło).

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, piec ok 20 minut. Wystudzić.

 

Kremówkę doprowadzić do wrzenia, zdjąć z ognia, wrzucić połamaną czekoladę, mieszać aż się rozpuszczą. Lekko przestudzić.

Kremówkę doprowadzić do wrzenia, zdjąć z ognia, wrzucić połamaną czekoladę, mieszać aż się rozpuszczą. Lekko przestudzić.

 

Ciasto posmarować powidłami, na wierzch wylać ganache. Schłodzić do stężenia.

Wierzch udekorować wg uznania.

najlepszy

środa, 30 marca 2016

Przepis na podobną sałatkę wyszperałam w starym, świątecznym wydaniu gazetki "Przepisy czytelników".

Przeczytałam z przekory, będąc pewną, że ona nie dla mnie - nie jadam ryb, a wersja oryginalna była z łososiem...

Po przeanalizowaniu reszty składników uznałam jednak, że sałatka - jeśli zamienić łososia na kurczaka - może być bardzo smaczna; nie pomyliłam się - jest pyszna!

Zmieniłam nieco proporcje składników, majonez po części zastąpiłam jogurtem.

Polecam, nie tylko w Wielkanoc:)

z chrzanem

składniki:

3 duże ziemniaki

5 jaj

4 ogórki kiszone

cebula

podwójna pierś kurczaka

sól

sos:

3 łyżki jogurtu greckiego

2 łyżki majonezu

2 łyżki tartego chrzanu

łyżka soku z cytryny

sól, pieprz do smaku

do dekoracji:

świeża zielenina, np rzeżucha

 

Składniki sosu wymieszać, na czas przygotowania sałatki odłożyć do lodówki.

 

Pierś kurczaka ugotować w lekko osolonej wodzie, wystudzić, pokroić w kostkę.

Ziemniaki ugotować w mundurkach, wystudzić, obrać, pokroić w kostkę.

Jaja ugotować na twardo, obrać, również pokroić w kostkę.

Podobnie pokroić ogórki i cebulę.

Składniki sałatki wymieszać wraz z sosem.

Schłodzić.

Przed podaniem posypać siekaną zieleniną.

 z chrzanem

wtorek, 29 marca 2016

Święta, święta i po świętach...jak mówią niektórzy.

Jeśli o mnie idzie; dziś jeszcze mam wolne:)

Od jutra rzucam się w wir pracy, zapowiada się jej dużo, przyjdzie mi się zmierzyć z wieloma różnymi wyzwaniami; trzymajcie proszę kciuki, żeby jakoś poszło!

Póki co - ponieważ wcześniej jakoś nie zdążyłam- wrzucać będę tutaj kolejno kilka przepisów na świąteczne potrawy, przygotowane przeze mnie w tym roku. Może ktoś skorzysta bez okazji, może spróbuje zapamiętać i odnaleźć przed następną Wielkanocą.

Dziś chlebki upieczone specjalnie do święconkowego koszyczka; szczególnie świątecznego charakteru nadaje im dodatek żurku do ciasta; dzięki temu mają smak zbliżony do chleba pieczonego na zakwasie; ich miąższ jest zwarty ale mięciutki.

Pieczone z mieszanki mąki pszennej i żytniej, na świeżych drożdżach, ładnie wyrosły.

Szczególnego uroku dodaje im wykonanie gwiaździstych nacięć na wierzchu i obsypanie mąką.

Z podanych proporcji wyszły mi dwa chlebki o średnicy ok 12 cm.

na żurku

składniki:

2 - 2 1/4 szklanki mąki chlebowej (moja mieszanka pszenno-żytnia)

1/4 szkl ciepłego mleka

1 łyżka oliwy z oliwek

2/3 szklanki zakwasu żurku (sama woda, bez mąki)

1  łyżeczka cukru

20 g świeżych drożdży

1 łyżeczka soli

ponadto:

mąka do oprószenia

 

 

Drożdże wymieszać z cukrem, łyżeczką mąki i mlekiem.

Odstawić w ciepłe miejsce na 15 minut.

 

Mąkę wraz z solą wymieszać w misce, dodać zaczyn i oliwę, wyrobić gładkie, elastyczne ciasto.

Ciasto pod przykryciem odłożyć w ciepłe miejsce na ok godzinę.

Po tym czasie wyłożyć na oprószoną mąką stolnicę, krótko wyrobić, uformować dwa okrągłe bochenki. 

Odłożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia na kolejne 40 minut do napuszenia.

Każdy wyrośnięty bochenek oprószyć mąką i delikatnie naciąć na wierzchu.

 

Chlebki wstawić do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni, piec ok 20 minut, aż delikatnie się zrumienią z zewnątrz.

 na żurku

niedziela, 27 marca 2016

z karmelem, bez mąki

Dla wszystkich czytelników mojego bloga - najserdeczniejsze życzenia!

 

A teraz już przepis, na jedno z najpyszniejszych ciast na świecie:)

Do zrobienia go zainspirował mnie przepis z bloga ZjemTo, upiekłam jednak po swojemu.

Jeśli lubicie karmel, kokos i amaretto będziecie wniebowzięci, ja jestem...

 z karmelem, bez mąki

składniki:

ciasto:

6 białek

szczypta soli

130 g cukru

150 g mielonych migdałów

50 g migdałów w płatkach

150 g kokosu

2 łyżki bułki tartej

krem:

2 szkl mleka

200 ml śmietany kremówki

6 żółtek

150 g cukru

2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

łyżka mąki pszennej

3 łyżki mąki ziemniaczanej

200 g masła

poncz:

1/4 szkl wrzącej wody

1 łyżeczka cukru

1/4 szkl amaretto

ponadto:

kilkanaście podłużnych biszkoptów

400 g karmelu z puszki 

kokos do posypania

 

 

Białka ubić ze szczyptą soli, pod koniec dodając partiami cukier - piana powinna być gładka i lśniąca.

Delikatnie wmieszać pozostałe składniki ciasta.

Wylać do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia.

Wstawić do piekarnika, rozgrzanego do 170 stopni, piec ok 30 minut.

 

Żółtka utrzeć z cukrem, dodać ekstrakt waniliowy, 3/4 szkl mleka i obie mąki.

Pozostałe mleko zagotować, na wrzące wlać masę jajeczną, ugotować gęsty budyń.

Wystudzić.

Masło utrzeć na puch dodając po łyżce zimny budyń. 

 

Ciasto wyjąć z blaszki, delikatnie odkleić papier.

Na ciasto wyłożyć połowę kremu.

 

Składniki ponczu wymieszać, przelać do miseczki, delikatnie maczać biszkopty; układać rzędami wzdłuż blaszki.

Karmel przełożyć do rękawa cukierniczego (może być bez końcówki), wyciskać paski karmelu w przestrzenie między biszkoptami*.

Następnie rozsmarować resztę kremu.

Wierzch posypać kokosem.

Przed podaniem schłodzić. 

z karmelem, bez mąki 

*polecam karmel z Gostynia, użyłam innego i nie dość, że miał dziwne, twarde grudki- na opakowaniu znalazłam informację, że scukrzenie jest naturalne i nie jest wadą produktu- to jeszcze w cieście rozpływał się dziwnie, mimo iż wcześniej był dość zwarty

 

czwartek, 24 marca 2016

To chyba najbardziej elegancka i najbardziej "wypasiona" babka, jaką upiekłam, jaką jadłam!

Przypomina nieco tort: aromatyczne, wilgotne ciasto o lekko cytrynowym aromacie; przełożone delikatnym kremem budyniowym, zwieńczone posypką z karmelizowanych migdałów i czekoladowych kamyczków Delecty. 

Taka babka sprawdzi się nie tylko w okresie Wielkanocy, będzie idealna wówczas, kiedy zechcesz powiedzieć: dziękuję, że jesteś...

Upiekłam ją wg wytycznych Córci, specjalnie dla Babci!

Tak to już musi być, że moja Mama nie może być z nami cały czas, większą część roku mieszka i pracuje w Niemczech. Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że niespodziewanie robi sobie urlop i przyjeżdża na kilka dni, bardzo nas ta wiadomość ucieszyła:)

Moja Córka od razu zaczęła planować przyjęcie powitalne i zapytała mnie, co "przepysznego" upiekę; od razu dostałam wytyczne, że ma być to coś, czego Babcia jeszcze nie próbowała, coś, co będzie pięknie wyglądało i coś, co Babcię ucieszy.

Poprosiłam o jakieś wskazówki, zaczęłyśmy przeglądać różne propozycje kulinarne i natrafiłyśmy na przepis na "Wieniec fankfurcki", wyglądał bardzo apetycznie, kiedy wyjaśniając Małej jego nazwę wspomniałam, że Frankfurt to miasto w Niemczech, zobaczyłam ten błysk w jej oczach - to było TO!

Ponieważ jednak po przeanalizowaniu przepisu uznałam, że nie do końca mi odpowiada, zrobiłam własną, autorską wersję ciasta, nazwałam go babkę frankfurcką.

Wyglądała pięknie, smakowała pysznie, Babci bardzo, ale to bardzo się podobała.

z migdałowym krokantem 

składniki:

ciasto:

200 g masła

3/4 szkl cukru

6 jajek

350 g mąki pszennej

2 łyżeczki proszku do pieczenia Delecta

8 łyżek mleka

2 duże łyżki ekstraktu cytrynowego (mój domowy)

krem:

750 ml mleka

3 żółtka

2 budynie śmietankowe

cukier wanilinowy Delecta

3/4 szkl cukru

migdałowy krokant:

100 g migdałów 

łżka masła

łyżka cukru

ponadto:

kamyczki czekoladowe Delecta

tłuszcz i bułka tarta do formy

 

Masło utrzeć z cukrem dodając po jednym jajku.

Wciąż ucierając dodać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia, mleko i ekstrakt cytrynowy.

Ciasto przełożyć do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą blaszki babkowej z kominem.

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, piec ok 50 minut, do tzw. suchego patyczka.

Wyjąć, wystudzić, (jeżeli ciasto zanadto wyrosło należy jego wierzch ściąć na płasko), przekroić w poprzek na 3 części. 

 

Żółtka utrzeć z cukrem, dodać budyniowy proszek i cukier wanilinowy oraz 3/4 szkl mleka.

Pozostałe mleko zagotować, na wrzące wlać żółtkowy krem, ugotować gęsty budyń.

Wystudzić.

Masło utrzeć na puch dodając po łyżce zimny budyń.

 

Większą częścią kremu przełożyć placki, resztą wysmarować wierzch.

 

Migdały sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórek, posiekać.

 

Masło rozgrzać na patelni, wsypać cukier, kiedy zacznie wrzeć wsypać migdały, podsmażyć ze wszystkich stron na złoto, rozsypać na wyłożonej papierem do pieczenia płaskiej powierzchni, wystudzić. Migdały wymieszać z czekoladowymi kamyczkami Delecty.

Grubą warstwą posypki obłożyć ciasto.

Schłodzić.

Podawać krojone jak tort.

z migdałowym krokantem

Piecz... ot tak... prosto z serca!

wtorek, 22 marca 2016

Przyznam się od razu, że takie buraczki robię niezwykle rzadko.

Czy to znaczy, że za nimi nie przepadam? Wręcz przeciwnie! Uwielbiam je. Są przepyszne, jako dodatek do obiadu! Wraz z tłuczonymi ziemniakami i kotletem mielonym stanowią cudowne wspomnienie ulubionego obiadu z dzieciństwa...

Czemu więc tak rzadko? Powód jest prosty - nie chce mi się z nimi "babrać" pół dnia prawie...

Choć nie wymagają dużego nakładu pracy, trzeba znacznie wcześniej ugotować buraki, następnie wystudzić je, potem zetrzeć. Gdy już mamy za sobą te "czynności wstępne" samo przygotowanie buraczków na ciepło trwa chwilkę tylko.

A, ze są aż tak dobre; warto się czasem poświęcić i je zrobić.

W sumie tak teraz sobie myślę, że gdyby zaplanować z wyprzedzeniem i ugotować buraki dzień wcześniej, wszystko poszłoby znacznie szybciej:)

na ciepło

składniki:

1 kg buraków czerwonych

1 cebula

1 łyżka soku z cytryny

1 łyżka jogurtu naturalnego

1 łyżka oleju

sól, cukier, pieprz do smaku

 

 

Buraki umyć, ugotować do miękkości, odcedzić, wystudzić.

Obrać, zetrzeć na tarce; połowę na grubych, połowę na drobnych oczkach.

 

Na głębokiej patelni rozgrzać olej, dodać posiekaną cebulę, zeszklić.

Wrzucić buraczki, smażyć kilka minut, ciągle mieszając.

Doprawić do smaku, dodać jogurt, wymieszać, zdjąć z ognia.

Podawać na ciepło, jako dodatek do obiadu. 

 na ciepło

Tagi: buraki
16:37, 6niebo , obiadowo
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 21 marca 2016

Dawno temu robiłam już pierogi z ciasta z dodatkiem twarogu, tyle, że słodkie, z jagodami (można zobaczyć je tutaj).

Tym razem przygotowałam farsz "recyklingowy": z mięsa pozostałego z rosołu, z dodatkiem jajka na twardo, z cebulką i zieleninką.

Wyszło świetnie; ciasto jest niezwykle mięciutkie i delikatne; pierogi są sycące i niesamowicie pyszne. 

Pomysł podpatrzyłam tutaj.

z mięsem z rosołu 

składniki:

ciasto:

150 g twarogu (użyłam sera typu włoskiego) 

1 jajo

1 łyżka masła

szczypta soli

ok. szklanka mąki pszennej

farsz:

ok 300 g mięsa z rosołu

2 jajka ugotowane na twardo

cebula

łyżka masła

pęczek natki pietruszki

sól, pieprz do smaku

do podania (propozycja):

łyżka masła

1/2 pęczka koperku

 


Cebulę pokroić w drobną kostkę, zeszklić na oliwie.

Mięso drobno pokroić. 

Jajka zetrzeć na tarce.

Pietruszkę posiekać.

Składniki farszu wymieszać, doprawić do smaku.

 

Do miski wkruszyć twaróg, dodać jako, sól i masło, wyrobić rękami na jednolitą masę.

Dodawać stopniowo mąkę do czasu aż powstanie gładkie ciasto.

Gotowe przełożyć na oprószoną mąką stolnicę.

Rozwałkować na grubość ok 3 mm, wycinać kółka.

Na każde nakładać porcję farszu, sklejać pierogi.


Wrzucać na lekko osolony wrzątek.

Gotować ok 4 minut od chwili, gdy wypłyną na powierzchnię.


Podawać ze stopionym masłem, posypane siekanym koperkiem albo jak kto chce:)

z mięsem z rosołu

niedziela, 20 marca 2016

W okresie wielkanocnym szczególnie, sklepy kuszą nas szeroką ofertą białych kiełbas.

Lubię je, można z ich użyciem przygotować wiele fajnych potraw, dają duże pole do kulinarnych eksperymentów. 

Danie, które dziś proponuję wypatrzyłam w starym numerze gazetki "Przyślij Przepis", spodobał mi się pomysł połączenia kiełbasy z ostrym chrzanem i słodkim dżemem.

Użyłam cieniutkich, parzonych kiełbasek; jeśli zdecydujemy się na kiełbasy surowe, należy je wcześniej wrzucić do wrzątku i obgotować, ok 10 minut na maleńkim ogniu.

Wykorzystałam domowy dżem z czerwonej porzeczki, nada się jednak każdy inny dżem z kwaśnych owoców; w oryginalnym przepisie użyto dżemu z żurawiny.

Chrupiąca skórka kiełbaski pod słodko-pikantną pastą smakuje wybornie.

Polecam:)

w słodko-pikantnej glazurze 

składniki:

5 białych kiełbas

2 łyżki kwaśnego dżemu 

3 łyżki startego chrzanu

łyżka wódki

2-3 łyżki oliwy

 

Kiełbasę ponakłuwać wykałaczką, posmarować oliwą, wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, piec ok 10 minut, w połowie czasu warto odwrócić kiełbaski na drugą stronę.

 

Dżem wymieszać z chrzanem i wódką. 

Kiełbaski wyjąć z piekarnika, na wierzchu rozłożyć połowę pasty chrzanowej.

Ponownie wstawić do piekarnika, piec ok 10 minut, następnie wyjąć obrócić na drugą stronę, posmarować resztą pasty i ponownie zapiekać ok 10 minut.

 

Podawać gorące, najlepiej z ulubioną sałatką.

w słodko-pikantnej glazurze 

piątek, 18 marca 2016

Robiąc przedświąteczna porządki natknęłam się w swojej kuchennej biblioteczce na zapomnianą książeczkę: Barbary Adamczewskiej "Potrawy postne".

Akurat pora w sam raz:)

Przejrzałam ją więc sobie i natrafiłam na kilka ciekawych pomysłów; może uda mi się część wykorzystać w nadchodzący, ostatni tydzień postu.

Na dziś miałam zaplanowaną już wcześniej tartę; w książeczce znalazłam fajny przepis na wytrawne ciasto, z niewielką ilością mąki i kaszą manną, spodobał mi się pomysł, wykorzystałam go.

Nie zawiodłam się, ciasto wyszło bardzo dobre, delikatne i chrupiące.

Połączenie sera pleśniowego i brokułów to sprawdzony wielokrotnie duet.

Tartę podałam z kubeczkiem czerwonego barszczu, było pysznie.

Później podjadałam jeszcze na zimno i też było ok:)

z serem pleśniowym 

składniki:

ciasto:

250 g twarogu

2 łyżki kaszy manny

2 łyżki mąki pszennej

jajko

szczypta soli

nadzienie:

brokuł

125 g sera pleśniowego

200 g pieczarek

cebula

2 łyżki oliwy

sos:

250 g jogurtu greckiego

2 jajka

szczypta soli

szczypta pieprzu cytrynowego

 

Twaróg pokruszyć do miski, dodać pozostałe składniki, wyrobić gładkie ciasto (w razie konieczności dosypać jeszcze mąki).

Ciasto rozwałkować, wylepić nim natłuszczoną formę, nakłuć widelcem, wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, piec ok 10 minut.

 

Brokuł podzielić na różyczki, wrzucić do wrzącej wody, ugotować na półmiękko, odcedzić.

Pieczarki i cebulę obrać, pokroić w plastry, usmażyć na oliwie.

Ser pokroić w cząstki.

 

Jogurt roztrzepać z jajkami i przyprawami.

 

Na podpieczony spód wyłożyć brokuły, pieczarki i ser.

Zalać jajecznym sosem.

Wstawić ponownie do piekarnika, piec ok 25 minut.

z serem pleśniowym 

czwartek, 17 marca 2016

To moja pierwsza chrzanowa zupa w życiu.

Nigdy dotąd podobnej nie gotowałam, nigdy takiej nie jadłam nawet...

Widywałam za to na różnych blogach i w kulinarnych gazetkach różne przepisy na takąż zupę.

Znacznie się od siebie różniły. Jak zwykle w takich przypadkach wybrałam sobie to, co mi się podobało najbardziej i zrobiłam swoją własną wersję pysznej, kremowej, ostre i rozgrzewającej zupy.

Do jej przygotowania użyłam wywaru z mięsa królika oraz wodę pozostałą z gotowania wędzonego boczku, to naprawdę świetny zestaw, bardzo polecam, w moim domu od lat przygotowuje się na takim świąteczny żurek.

Myślę, że do przygotowania zupy można użyć ulubionego bulionu, rosołu bądź wody z gotowania wędzonki.

W okresie wielkanocnym będzie najlepsza.

z jajkiem i boczkiem 

składniki:

1 litr bulionu (u mnie pół na pół wywar z gotowania mięsa królika oraz z gotowania wędzonego boczku)

4 duże ziemniaki

cebula

2 łodyżki selera naciowego

150 g tartego, ostrego chrzanu

200 g wędzonego boczku

4 jaja

szczypior

sól, pieprz, gałka muszkatołowa do smaku

 

Boczek pokroić w plastry, usmażyć na suchej patelni "na chrupko".

Jaja ugotować na twardo.

 

Ziemniaki obrać, pokroić w kostkę, wrzucić do garnka.

Dodać okrojoną cebulę i seler.

Zalać wywarem, gotować aż warzywa zmiękną.

Zdjąć z ognia, zmiksować na gładki krem, dodać chrzan, ponownie postawić na ogniu.

Gotować kilka minut.

 

Krem podawać z cząstkami jajek i chipsami boczku, posypaną siekanym szczypiorkiem. 

z jajkiem i boczkiem

 
1 , 2 , 3
Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Akcja: Nie kradnij zdjêæ!
zBLOGowani.pl
Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów