w moim magicznym domu...tutaj kuchnia, dobra kuchnia...zainteresowanych rękodziełem zapraszam na drugi blog 6nieborobotki.blogspot.com ... podoba Ci się u mnie? chcesz o coś zapytać? napisz asakuc@interia.pl
środa, 30 stycznia 2013

Nigdy nie robiłam pasztetu. Może niedługo się zdecyduję, wszak moja Mała bardzo lubi "pasztetowe" kanapki...

Póki co jakiś czas temu znalazłam nieźle zapowiadający się przepis na pastę z wątróbki - taki prawie pasztet;)

Od podrobów drobiowych trzymam się z daleka, ale pomyślałam, że spróbuję z wątrobą wieprzową. 

Najpierw zrobiłam trochę, na próbę tak.

Nam dwóm smakowało,  poczęstowałam Tatę, a on się zachwycił. To rzadkie u mojego Taty!

Więc zrobiłam znów tym razem więcej, nieco zmieniałam po swojemu przepis i znów częstowałam :)

z wątróbki 

Składniki:


40 dag wątróbki wieprzowej

ok 0,5 l mleka

3 jaja na twardo

1 cebula

pęczek szczypiorku

sól, pieprz do smaku

łyżeczka musztardy

3-4 łyżki majonezu

ew. odrobina oleju do smażenia 

Wątróbkę wypłukać, oczyścić, zalać mlekiem, ugotować do miękkości. Ostudzić. Cebulę pokroić w drobną kostkę (można, ale niekoniecznie zrumienić na tłuszczu). Wątróbkę, jaja i cebulkę zmielić lub drobniutko pokroić (ja wrzuciłam wszystko do malaksera). Dodać posiekany szczypiorek, musztardę i majonez, doprawić do smaku.

Najlepiej smakuje ze świeżym pieczywem i ogórkiem kiszonym.

wtorek, 29 stycznia 2013

Niedawno wypróbowałam sałatkę Waldorf wg przepisu Mirabelki.

Bardzo mi smakowała.

Teraz przygotowałam jej inny, bardziej chrupiący wariant.

I w sumie sama nie wiem, która wersja jest pyszniejsza. 

z selerem naciowym 

 

5- 6 łodyg selera naciowego

dwa jabłka

kiść winogron 

szklanka orzechów

2-3 łyżki soku z cytryny

sól, pieprz do smaku

2 łyżki majonezu

2 łyżki jogurtu naturalnego.

Seler pokroiłam w ok 3 mm kawałeczki. Winogrona przekroiłam na połówki, powyjmowałam pestki.  Jabłka umyłam, pokroiłam w ćwiartki, wydrążyłam gniazda nasienne, razem ze skórką pokroiłam za pomocą tarki do jarzyn w cieniutkie plasterki, skropiłam sokiem z cytryny żeby nie ściemniały. Orzechy lekko posiekałam.

Wszystkie składniki wymieszałam.

Majonez zmieszałam z jogurtem, doprawiłam solą i pieprzem. Połączyłam z resztą sałatki.

I już:)

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Moje najbardziej ulubione muffiny!

Pierwsze, jakie w życiu upiekłam.

Te, które robię zdecydowanie najczęściej. 

Przepis zapisany w moim zeszycie, niestety nie pamiętam skąd...

Mocno czekoladowe, mięciutkie, puszyste - po prostu rozpływają się w ustach.

Dziś w nieco zabawnej dekoracji (podpatrzonej w sieci gdzieś...) - na koleżeńskie spotkanie mojej córci - muffinkowe sówki

z pepsi 

Składniki:

250 g mąki pszennej

250 g cukru

2 łyżeczki proszku do pieczenia

3 łyżki gorzkiego kakao

cukier wanikiowy

szczypta soli

 

250 g margaryny

200 ml pepsi

75 ml mleka

2 jajka

 

Mąkę przesiać, wymieszać z proszkiem do pieczenia, cukrem, kakao, solą i cukrem waniliowym.

Margarynę roztopić, wystudzić. Dodać pepsi, mleko i jajka - dokładnie roztrzepać.

Mokre składniki wlać do suchych. Wymieszać szybko i "byle jak" ;)

Nakładać do foremek muffinkowych.

Piec do tzw "suchego patyczka"

czekoladowe 

Ponadto do wykonania "sowiej" dekoracji

ciastka "hit twist black&white"

drażetki "puchatek"

migdały

roztopiona czekolada

sowy z pepsi

niedziela, 27 stycznia 2013

Przepis pochodzi z książki Armina Rossmeiera "Potrawy z grilla" (z moimi drobnymi poprawkami), przygotowane w ten sposób męsko w sezonie rzeczywiście najlepiej przyrządzić w ogródku, ale o tej porze roku piekarnik spawdzi się znakomicie.

Oryginał mówi o plastrach boczku, ja przygotowałam karczek, kiedyś także robiłam w ten sposób żeberka - myślę, że każde inne mięsko w takiej skórce będzie równie smaczne.

A smak jest wyjątkowy, jeden z tych, do których się tęskni i wraca...

Polecam:) 

w owocowej skórce 

Produkty:

6 plastrów karczku

4 łyżki oliwy

sól, pieprz

ponadto:

filiżanka kwaśnego owocowego dżemu (np z czarnej porzeczki)

2 łyżki tartego chrzanu

2 łyżki ketchupu

1 łyżeczka curry 

pół kieliszka koniaku

kilka kropli ciemnego sosu sojowego 

 

Plastry karczku wymyć, osuszyć papierowym ręcznikiem. Oliwę wymieszać z solą i pieprzem, dokładnie natrzeć mięso, odstawić na kilka minut. Piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni, lub do 170 stopni z termoobiegiem, najlepiej w naczyniu z kratką, tak by mogło się opiec z obu stron jak na grillu, ok 20 min.

Dobrze jest na dno piekarnika wstawić formę z wodą. Wpłynie to na soczystość mięsa, a także zapobiegnie ściekaniu i przypalaniu się tam sosu.  

W tym czasie przygotować glazurę! 

Dżem bardzo dokładnie wymieszać (właściwie rozetrzeć) z resztą składników. 

Gdy mięso jest już prawie gotowe dość grubą warstwą glazury posmarować jego wierzch, zapiec kilka minut, przewrócić na drugą stronę i czynność powtórzyć.

Wyjąć z piekarnika, od razu podawać. Najlepiej z dodatkiem świeżych warzyw. 

sobota, 26 stycznia 2013

Aż się sama sobie dziwię, że dotąd nie wpadł mi w oczy przepis na ten pyszny deser.

Nazwa pochodzi od nazwiska rosyjskiej primabaleriny Anny Pavlovej, która podczas tryumfalnego tournée po Australii i Nowej Zelandii w latach 20. ubiegłego wieku zainspirowała swoim tańcem i wyglądem nieznanego z nazwiska szefa kuchni. Stworzył on deser mający oddać lekkość i słodycz Pavlovej - biała puchata beza z bitą śmietaną i owocami doskonale spełniła ten warunek.

z granatem i kiwi 

 

Na różnych blogach spotyka się nieco różne przepisy.

Zrobiłam tak trochę na wyczucie, trochę na oko;)

Wyszło super!

Beza:

1 szkl białek

szczypta soli

300 g miałkiego cukru

1,5 łyżeczki octu

1,5 łyżeczki mąki ziemniaczanej

Białka ubiłam z solą na sztywną pianę. Do gotowej, nie przerywając ubijania wsypałam porcjami cukier. 

Następnie delikatnie połączyłam z mąką i octem.

Postanowiłam nie robić od razu dużej bezy, na papierze do pieczenia odrysowałam trzy koła wielkości talerzyka deserowego. Wypełniłam je masą, za pomocą łyżki lekko spłaszczyłam wierzch i wygładziłam boki.

Włożyłam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C, po chwili zmniejszyłam temperaturę do 150 st.

Piekłam mniej więcej godzinę. Wyłączyłam piekarnik, uchyliłam drzwiczki i pozostawiłam bezy do wystudzenia.

A potem próbnie, na jednej przygotowałam resztę, ale dwie pozostałe dokończę jutro. Podaję proporcje dla wszystkich trzech:)

0,5 l śmietany kremówki

3 kiwi

2 średniej wielkości granaty

Bezę delikatnie odkleiłam od papieru - jest bardzo krucha, musiałam uważać, żeby nie zepsuć;)

Śmietanę ubiłam bez dodatku cukru - beza jest wystarczająco słodka.  Wyłożyłam na bezę.

Owoc kiwi obrałam ze skórki, pokroiłam w niewielkie kawałki, wyłożyłam z brzegu deseru. Srodek wypełniłam pesteczkami granatu.

z kiwi i granatem 

z kiwi i granatem 

Pycha!

piątek, 25 stycznia 2013

Moja córcia należy do tych nielicznych dzieciaków, które od początku chętnie wcinają zupki.

I fajnie, też lubię zupy:)

Był czas, kiedy Mała zachwyciła się zielonym groszkiem do tego stponia, że zjadała tyle tylko łyżeczek zupki, ile w miseczce było okrągłych kuleczek...

Wtedy wymyśliłam zupę groszkową. Okazała się tak smaczna, że często do niej wracamy, choć fascynacja groszkiem już dawno minęła;)

groszkowa 

Przepis najprostszy pod słońcem!

Potrzebujemy wszystko to, czego zwykle używamy do przygotowania rosołu, ponadto puszkę groszku konserwowego.

Przygotowanie:

Z mięsa i jarzynek gotujemy zwyczajny rosół. Kiedy jarzyny są już prawie miękkie, dodajemy suchy makaron (inaczej niż w rosole, gotujemy go wprost w zupie). Gdy zupa ponownie zacznie wrzeć wsypujemy groszek wraz z zalewą.

Doprawiamy. 

Gotujemy aż makaron będzie miękki.

Podajemy posypaną zieloną pietruszką. 

Naprawdę bardzo smaczna zupka.

czwartek, 24 stycznia 2013

Sos jest łatwy do przyrządzenia i zarazem przepyszny.

Taki sos do sałaty robiła odkąd pamiętam moja mama.

 

Sałata ma same zalety: jest zdrowa, pyszna i niskokaloryczna. 

Najpyszniejsza oczywiście taka świeża, wiosną zerwana wprost z ogródka...o tej porze roku może być jakakolwiek. Ja użyłam gotowego mixu sałat rozmaitych.

Oj, już mi się wiosna marzy, a tu zima znów atakuje mrozami:(

z jajecznym sosem

 

główka sałaty (opakowanie mixu sałat)

2 jaja ugotowane na twardo

mały kubek jogurtu naturalnego

2 łyżki soku z cytryny

łyżeczka cukru

½  łyżeczki soli

pieprz do smaku

 

Przygotować sos:

Jaja przekroić na pół, wyjąć żółtka, wrzucić do miseczki, dodać sok z cytryny oraz łyżkę jogurtu, rozgnieść widelcem na papkę. Białka pokroić w drobną kosteczkę, wrzucić do żółtek. Dodać resztę jogurtu i przyprawy. Dokładnie wymieszać. Spróbować, w razie konieczności dodać jeszcze cukru, cytryny bądź soli.  Sos powinien mieć bardzo intensywny, wręcz „przesadzony” smak. Odstawić na kilka minut.

Sałatę porwać wprost do salaterki (krojenie nie służy sałacie;)).

Polać sosem tuż przed podaniem.

wtorek, 22 stycznia 2013

Pamiętacie Ciasteczkowego Potwora z Ulicy Sezamkowej??

Był wielkim miłośnikiem wypieków.

Ciekawe, czy oparłby się tym ciasteczkom?

zęby  

Jakiś czas temu znalazłam gdzieś w necie zdjęcie przedstawiające podobne ciastka. 

Dziś sobie o nich przypomniałam.

Nie pamiętam, czy widziałam tam przepis czy samą fotkę, podpatrzyłam tylko sposób przygotowania.

Przepis na ciasto wzięłam natomiast z książki "Najlepsze przepisy czytelników Poradnika Domowego ". To jedna z klasycznych pozycji z mojej biblioteczki. Jest u mnie od kilkunastu lat, wypiekłam już chyba wszystkie przepisy w niej zawarte:)

Ciasto serowe:

25 dag sera białego  

25 dag margaryny

25 dag mąki 

Ponadto do przygotowania ciastek potrzebne będą jeszcze:

jabłka

marmolada o smaku różanym 

 

Mąkę posiekać z margaryną. Dodać zmielony ser, zagnieść ciasto, odłożyć na 30 min do lodówki.

W tym czasie przygotować dodatki:

Jabłka obrać, wydrążyć gniazda nasienne, pokroić w ósemki, ponacinać w charakterystyczny wzór.

Ciasto dość cienko rozwałkować, wykrawać kółka. Na każde kółko kłaść jabłko oraz ok pół łyżeczki marmolady - na zdjęciach widać w jaki sposób.

Następnie "przykrywać" jabłka resztą ciasta, boczki lekko docisnąć.

zęby 

Ułożyć na blaszce wysmarowanej margaryną. Piec ok 20 min (na złoty kolor) w mocno nagrzanym piekarniku.

zęby 

Ciasteczka są bardzo smaczne.

Ciasto przygotowuje się bez dodatku cukru, słodycz bierze się jedynie z jabłek i marmolady. 

Są też bardzo efektowne, myślę, że zainteresują każdego malucha.

Moje osobiste dziecię dzielnie pomagało przy tworzeniu.

Po wyjęciu z pieca aż zapiszczała z radości!

To ona skojarzyła z bajką i pobiegła po swoją zabawkę, żeby "nakarmić" Potwora - dobrze, że nam co nieco zostawił:D

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Czy wyobrażacie sobie świat bez Babć i Dziadków?

Ja nie, a moja córeczka jeszcze bardziej nie!

Serducho się ściska nieraz, gdy moja czterolatka czasem (zwykle przed snem, ma takie filozoficzne rozważania) bardzo poważnie mówi do mnie - "Wiesz, a ja wiem, kto mnie kocha najbardziej na świecie: Ty! A zaraz potem Babcia i Dziadek jeszcze" 

Ktoś mi kiedyś powiedział, że rodzice są od wychowywania dzieci a dziadkowie od rozpieszczania...

Coś w tym jest. 

Kiedy czasem złoszczę się na moich rodziców, że dają Małej za dużo czegoś (w sensie materialnym oczywiście, np. słodyczy czy zabawek), Tato zwykł mawiać - "Daj spokój, kiedy Wy (tzn ja i moi bracia) byliście mali nie mieliśmy takich możliwości, teraz sobie nadrabiamy!"

No i jak tu Ich nie kochać? 

Dla wszystkich BABĆ i DZIADKÓW

najserdeczniejsze dziś ślemy życzenia!

A my, w Dzień Ich Święta przygotowałyśmy tort - nieśmiała próba wyrażenia naszej miłości i wdzięczności.

na dzień babci 

TORT A'LA CZARNY LAS

Biszkopt:

8 jaj

2 szkl cukru

3 łyżki wody

1 szkl mąki pszennej

3/4 szkl mąki ziemniaczanej

1 łyżka kawy 

2 łyżki kakao

2 łyżeczki proszku do pieczenia

Jaja z dodatkiem wody ubić z cukrem.

Dodać przesianą mąkę, kawę, kakao i proszek do pieczenia. Delikatnie wymieszać.

Piec w wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy.

Wystudzić, przekroić na trzy krążki.

 

Krem czekoladowy:

kostka masła

łyżka margaryny Kasi (zawsze dodaję do maślanych mas - nie zmienia smaku, powoduje, że masło lepiej się ubija, krem staje się bardziej puszysty) 

2 szkl. mleka

budyń waniliowy

1 łyżka mąki pszennej

1 łyżka mąki ziemniaczanej

pół szkl. cukru

tabliczka mlecznej czekolady

pół tabliczki czekolady gorzkiej

150 g wiśni (dałam mrożonych, mogą być np z kompotu)

W połowie szkl mleka rozpuścić budyń i mąki, resztę mleka zagotować wraz z cukrem. Do wrzącego mleka wlać pozostałe mleko z budyniem i mąkami. Ugotować gęsty budyń. Wystudzić.

Mleczną czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej.

Czekoladę deserową pokroić w niewielką kostkę.

Wiśnie rozmrozić, osączyć na ręczniku papierowym.

Masło z margaryną utrzeć na puch. Dodać po łyżce budyniu. Odłożyć ok 1/3 kremu. Do reszty dodać wiśnie i czekoladę.

Masa śmietanowa:

400 ml śmietany kremówki

2 łyżki cukru pudru

2 opakowania śmietan-fixu (sprawi, że śmietana dłużej zachowa odpowiednią konsystencję i świeżość)

Śmietanę ubić z dodatkiem cukru i śmietan-fixów.

Poncz: 

filiżanka mocnego naparu kawy

łyżeczka cukru 

kieliszek brandy.

 

 

Pierwszy krążek ciasta  naponczować, wyłożyć krem czekoladowy. Przykryć drugim krążkiem, naponczować, wyłożyć ubitą śmietanę. Przykryć ostatnim krążkiem. Schłodzić.

Wierzch i boki tortu posmarować odłożonym wcześniej kremem.

Udekorować.

na dzień babci 

Tort ładnie opakowany w całości powędrował do Babci:)

prezent 

No tak...przepisem włączam się do akcji:

 

 

niedziela, 20 stycznia 2013

Kolejny pomysł na danie ze szpinakiem.

W sam raz na niedzielny obiad. 

Pyszne!

ze szpinakiem 

KURCZAK W ZIELONYM SOSIE

udziec indyka

cebula

3-4 ząbki czosnku

200 g mrożonego szpinaku

mały kubek jogurtu naturalnego

1 łyżeczka mąki pszennej

oliwa do smażenia

listek laurowy, kilka ziarenek ziela angielskiego

sól do smaku

Na rozgrzaną oliwę wrzucić pokrojoną w piórka cebulę oraz jeden ząbek czosnku, włożyć mięso, dokładnie obsmażyć ze wszystkich stron.

Wlać ok. 2 szkl. wody, dodać ziele angielskie i liść laurowy, dusić na niewielkim ogniu pod przykryciem, w razie potrzeby dolewając nieco wody.

Gdy mięso będzie miękkie (30-40 min) wyjąć je z sosu, pokroić w ok 1 cm plastry, odłożyć na bok.

Do sosu wrzucić resztę czosnku oraz szpinak. Dusić od czasu do czasu mieszając aż szpinak całkowicie się rozmrozi.

Jogurt wymieszać z solą, mąką, dodać odrobinę szpinakowego sosu, dokładnie wymieszać, połączyć z resztą sosu, zagotować.  Zdjąć z ognia, włożyć mięso. Po kilku minutach podawać.

Nam najlepiej smakuje z ziemniakami z wody i sałatką z pomidorów.

Przepis zgłaszam do akcji:) 

 

 
1 , 2 , 3
Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Akcja: Nie kradnij zdjêæ!
zBLOGowani.pl
Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów