w moim magicznym domu...tutaj kuchnia, dobra kuchnia...zainteresowanych rękodziełem zapraszam na drugi blog 6nieborobotki.blogspot.com ... podoba Ci się u mnie? chcesz o coś zapytać? napisz asakuc@interia.pl
niedziela, 25 września 2016

Ostatnio mam szczęście do wykonywania słodkości typu "last minute".

Dostaję informację dosłownie w ostatniej chwili, że potrzebne będzie ciasto - w tym przypadku "jakieś dobre" i koniecznie łatwe do transportu.

Ponieważ na całość (wliczając pakowanie) miałam ok 2 godzin, nie było już czasu na zakupy, zdecydowałam się wypróbować przepis, który już z nazwy sugerował szybkość wykonania, dodatkowo wszystkie niezbędne produkty miałam akurat w domu.

Ciasto wyrosło bardzo ładnie, pachniało przecudnie, ładnie oddzieliło się od blaszki, dzielnie zniosło kilkugodzinną jazdę i na koniec ucieszyło i oczy i podniebienia znajomych znajomych;)

Nie mam niestety zdjęć w przekroju, ale dostałam informacje, że było ładne i pyszne:)

Z pewnością przygotuję wkrótce podobne i dla siebie, a już teraz i Wam polecam;)

Jeśli nie macie podobnej formy "z kominkiem" ciasto można upiec w podłużnej blaszce, keksówce.

błyskawiczne ciasto z orzechami

składniki:

ciasto:

200 g margaryny

1/2 szkl cukru

4 jaja

1/2 szkl jogurtu greckiego 

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

2 szkl mąki pszennej

nadzienie:

3/4 szkl orzechów włoskich łuskanych

1/2 szkl cukru

1 łyżeczka cynamonu

1 łyżeczka kakao

ponadto:

tłuszcz i bułka tarta do formy

 

Margarynę utrzeć z cukrem dodając po jednym jajku.

Następnie dodać przesianą mąkę, proszek do pieczenia i sodę oraz jogurt i ekstrakt waniliowy.

 

Orzechy zmiksować blenderem z cukrem, cynamonem i kakao.

 

Do natłuszczonej i wysypanej bułką tartą blaszki (tortownica "z kominkiem") wsypać ok 3 łyżek nadzienia, następnie wyłożyć 1/3 ciasta, połowę pozostałego nadzienia, znów 1/3 ciasta, resztę nadzienia i pozostałe ciasto.

 

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni.

Piec ciasto ok 45 minut. 

 

Po wystudzeniu przełożyć na paterę "do góry nogami".

błyskawiczne ciasto z orzechami

sobota, 24 września 2016

Ciągle jeszcze zamykam w słoiki smaki lata, przygotowuję spiżarnię na długie, późno-jesienne, zimowe i wczesno-wiosenne chwile, kiedy dostęp do świeżych i zdrowych owoców oraz warzyw będzie mocno ograniczony.

Pisałam już kiedyś, że sałatka z buraków z papryką  jest w moim domu najbardziej obowiązkowa ze wszystkich przetworów. Musimy ją mieć koniecznie! Robię przynajmniej podwójną porcję :)

Ponieważ dostałam od Taty trochę cukinii przypomniałam sobie o sałatce z dodatkiem buraków, którą robiłam dawno temu. Poszperałam w starym zeszycie i znalazłam przepis, który prezentuję poniżej.

Sałatka bardzo smaczna, do długiego przechowywania:)

na zimę

składniki:

1,5 kg cukinii (waga po obraniu i odpestkowaniu)

1,5 kg buraków

1 kg cebuli

zalewa:

1/5 l wody

3/4 szkl octu

3 lyżki cukru

1,5 łyżki soli

ponadto: 

kilka ziarenek pieprzu

 

Buraki umyć, ugotować w mundurkach, wystudzić.

Zimne obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach.

 

Cukinię obrać, przeciąć na pół, jeśli ziarnka są duże wyciąć gniazda nasienne, pozostawiając sam miąższ. Zetrzeć na tarce o grubych oczkach.

Cebulę obrać, drobno pokroić.

Cebulę wymieszać z cukinią, zalać wrzącą wodą (ok 2l.), odstawić na kilka minut po czym odsączyć.

Dodać starte buraki, wymieszać, odstawić na ok 15 minut.

 

W tym czasie przygotować zalewę; wodę, ocet, sól i cukier wymieszać, zagotować.

 

Warzywami napełniać czyste i wyparzone słoiki, zostawiając ok 1 cm, następnie docisnąć i odlać nadmiar soku.

Wciąż ciepłą zalewą dopełnić słoiki, delikatnie potrząsając, aby płyn wszedł w przestrzeń między warzywami.

Brzegi słoików wytrzeć czystą, suchą ściereczką, zakręcać.

 

Można pasteryzować w wodzie, lub - jak ja ostatnio lubię najbardziej - na sucho, w piekarniku!

Słoiki układać w piekarniku rozgrzanym do 100 stopni, na kratce, na środkowym poziomie.

Należy pamiętać, żeby słoiki się nie stykały.

Przy uchylonych drzwiczkach pasteryzować słoiki godzinę, następnie wyłączyć piekarnik i wystudzić słoiki w środku. 

na zimę

sobota, 17 września 2016

Na wielu różnych blogach pojawił się ciekawy przepis na ciasto "kinder country".

Lubię nowości i ciasta bez pieczenia, ale w tym przepisie przerażała mnie ilość czekolady i w ogóle biała czekolada, za którą nie przepadam.

Postanowiłam więc zmienić przepis i przygotować ciasto ze składników, które bardziej mi odpowiadają.

Wyszło pysznie! 

Ciasto podałam na oficjalnej uroczystości, z mnóstwem gości, zniknęło jako pierwsze!

W tym tygodniu ciasto kinder country jest tematem akcji "Ciasto na niedzielę"

Zajrzyjcie koniecznie na inne blogi, do Angeliki, Ewy, Bożeny

bez pieczenia 

składniki:

krem biały:

400 ml śmietany kremówki

250 g serka mascarpone

1 szkl mleka w proszku

krem ciemny:

200 ml śmietany kremówki

150 g czekolady (pół na pół mleczna i gorzka)

ponadto:

ok 200 g herbatników maślanych

3 szkl prażonej pszenicy w miodzie (płatków śniadaniowych, np nestle kangus)

 

Przygotowanie ciasta należy rozpocząć od przygotowania śmietany do wykonania ciemnego kremu: Śmietanę podgrzać do wrzenia, wrzucić połamaną na kostki czekoladę, odstawić na ok 1 minutę, rozmieszać do powstania gładkiej masy, schłodzić.

 

Herbatniki połamać na kawałki, częścią wyłożyć dno tortownicy (moja 26 cm).

 

Kremówkę przeznaczoną na jasny krem ubić na sztywno, zmiksować z mascarpone i mlekiem w proszku (tylko do połączenia składników). Dodać 2,5 szkl płatków, wymieszać.

Masę wyłożyć do tortownicy, wyrównać wierzch.

 

Następnie wyłożyć drugą część herbatników. 

 

Schłodzoną śmietanę z czekoladą ubić na puszysty krem, wyłożyć na wierzch ciasta.

Wyrównać, posypać resztą płatków, lekko je dociskając.

Odstawić na min. 3 godz. do lodówki. 

bez pieczenia

piątek, 16 września 2016

Jeżeli wierzyć meteorologom, dziś ostatnia w tym roku szansa na taki wieczór...

Pogodny, ciepły i rozgwieżdżony!

Jeżeli dodać do tego świeczki wesoło migające na stoliku, ciszę łamaną raz za razem rechotem żab i unoszący się w powietrzu zapach lubczyku i macierzanki - to już prawdziwa kwintesencja romantyzmu ;)

Na taki właśnie, ostatni letni wieczór na tarasie przygotowałam między innymi te wspaniałe lody!

Powiem nieskromnie, że są mega-obłędnie pyszne!

I nie wiem sama, czy to nastrój wieczoru, czy maliny świeżo zerwane u Taty w ogródku ale zdaje mi się, że to naj-naj-najlepsze, lody jakie w życiu jadłam!

z malinami 

składniki:

200 g sera twarogowego 

200 ml jogurtu greckiego

4 duże łyżki cukru pudru

300 ml śmietany kremówki

garść malin

 

 

Śmietanę ubić na sztywną pianę, pod koniec dodając cukier puder.

Twaróg zmiksować na gładką masę z jogurtem.

Obie masy delikatnie połączyć, włożyć do zmrożonej misy maszyny do lodów.

Włączyć maszynę, gdy masa zacznie gęstnieć dodać maliny. 

Lody są gotowe po ok 40 minutach.

z malinami

czwartek, 15 września 2016

Jajka, nadziewane delikatną sałatką z paluszków krabowych.

Prosta i elegancka przekąska, alternatywa dla tradycyjnej sałatki.

Szybkie i łatwe do przygotowania, ładnie się prezentują, dobrze smakują.

Idealne na małe i większe przyjęcia:)

Choć surimi wyglądają trochę jak rzodkiewka, i mogą nieco zmylić, ich smak jest zdecydowanie inny:D

sałatką z surimi

składniki:

6 jaj ugotowanych na twardo

6 paluszków krabowych surimi

1 łyżka kukurydzy z puszki

1/4 cebuli

1/2 ogórka szklarniowego

łyżka jogurtu greckiego

łyżeczka majonezu

sól, pieprz do smaku

 

Cebulę i obranego ogórka pokroić w kosteczkę, paluszki w plasterki.

Jaja przeciąć wzdłuż na pół, żółtka delikatnie wyjąć, wrzucić do miseczki blendera.

Dodać pozostałe składniki. Zblendować krótko, tylko do powstania jednolitej masy - powinny zostać większe kawałki, nie gładka masa. 

Masą nadziewać białka jaj.

sałatką z surimi

poniedziałek, 12 września 2016

Papryki właśnie teraz są najsmaczniejsze!

Przygotowane w ten sposób, napełnione pysznym farszem stanowią przepyszne danie na obiad bądź ciepłą kolację.

Jeśli zostało trochę gotowanego mięsa, np z rosołu warto wykorzystać je do przygotowania tego właśnie, pysznego dania.

Ja podałam papryki z domowym keczupem z dyni, myślę, że świetnie smakowałyby również z ciepłym sosem pomidorowym.

z kaszą gryczaną i mięsem z rosołu

składniki:

nadzienie:

2 torebki białej kaszy gryczanej

cebula

300 g pieczarek

ok 300 g ugotowanego mięsa (u mnie wołowina i kurczak z rosołu)

sól, pieprz do smaku

3 łyżki oliwy

ponadto:

ok 8 papryk (w zależności od wielkości)

ok 1/2 szkl rosołu

sos pomidorowy

natka pietruszki

 

Kaszę ugotować wg przepisu na opakowaniu.

Cebulę i pieczarki obrać, drobno pokroić, wrzucić na rozgrzaną oliwę, podsmażyć, zdjąć z ognia, lekko przestudzić..

Mięso pokroić w małe kawałeczki.

Wszystkie składniki nadzienia wymieszać, doprawić do smaku.

 

Papryki umyć, odciąć wierzchołek z ogonkiem, delikatnie wydłubać białe błonki z pestkami.

Farszem napełnić papryki lekko dociskając po każdej porcji.

 

Papryki ułożyć w naczyniu żaroodpornym, podlać rosołem.

Wstawić do piekarnika rozgrzanego do 170 stopni, piec ok 35 minut.

 

Podawać z sosem pomidorowym, posypane natką pietruszki.

z kaszą gryczaną i mięsem z rosołu

niedziela, 11 września 2016

Tym razem na specjalne zamówienie dla pewnej bardzo ważnej, pięcioletniej jubilatki wykonałam tort w kształcie bajkowej księżniczki Elsy.

W środku kryje się biszkopt przekładany malinową frużeliną i kremem na bazie serka mascarpone (identyczny, jak ten, z tego przepisu). Kiedy robię torty z lalą biszkopt piekę w ... metalowej misce na sałatę:D

Jubilatka - ogromna fanka Frozen, wypożyczyła na ten dzień lalę, którą wsadziłam do środka - od pasa w dół zabezpieczyłam ją folią spożywczą. Fo zjedzeniu torcika lalka po umyciu nadaje się ponownie do zabawy.

Do ozdobienia tortu użyłam masy cukrowej, przygotowanej własnoręcznie wg tego przepisu, białej i barwionej na niebiesko (w dwóch odcieniach).

Dodatkową ozdobę stanowią opłatkowe śnieżynki, biało-niebieski maczek cukrowy i cukrowe perełki.

Całość za pomocą pędzelka pokryłam jadalnym srebrnym brokatem.

Choć taka zabawa nie jest łatwa, zajmuje sporo czasu a także wymaga precyzji i cierpliwości, sprawia mi to ogromną radość i daje satysfakcję:)
Uwielbiam piec i ozdabiać torty!

sobota, 10 września 2016

To ciasto znane w mojej rodzinie od wielu lat.

Był czas, kiedy pojawiało się obowiązkowo na stole podczas każdej większej uroczystości.

Elegancki i smaczny przekładaniec, z kwaskowym dżemem i budyniowym kremem, zwieńczony mocno nasączonymi alkoholem biszkoptami.

W wersji oryginalnej z czystą wódką, dziś u mnie wersja lżejsza, ze słodką cytrynówką - tak czy siak ciasto - co zresztą sugeruje już nazwa - wyłącznie dla dorosłych.

z kremem budyniowym i biszkoptami

składniki:

biszkopt:

4 jaja

2 łyżki wody

1 szkl cukru

1/2 szkl mąki pszennej

1/2 szkl mąki ziemniaczanej

łyżeczka proszku do pieczenia

ciasto bezowe:

1 szkl białek

szczypta soli

1 szkl cukru

150 g suchego maku

150 g kokosu

krem:

1/2 l mleka

2 łyżki mąki pszennej

2 łyżki mąki ziemniaczanej

3/4 szkl cukru

3 żóltka

200 g masła

ponadto:

słoiczek dżemu morelowego

okrągłe biszkopty

ok 1/2 szkl alkoholu (w oryginale czystej wódki, u mnie cytrynówki)

tabliczka czekolady

ok 4 łyżki mleka

 

Jaja z dodatkiem wody ubić z cukrem, delikatnie wmieszać obie mąki przesiane z proszkiem do pieczenia.

Wlać do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia, wstawić do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni, piec ok 20 minut.

Wyjąć, wystudzić.

 

Białka ubić ze szczyptą soli, pod koniec dodając partiami cukier.

Do gładkiej, lśniącej piany delikatnie wmieszać mak i kokos.

Wyłożyć do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia, wstawić do piekarnika na ok 25 minut.

Wyjąć, wystudzić, delikatnie odkleić papier.

 

W 1/2 szkl mleka rozrobić żóltka oraz obie mąki. Resztę mleka z cukrem zagotować, na wrzące wlać masę żółtkową, ugotować gęsty budyń. 

Wystudzić.

Masło utrzeć na puch, następnie łyżka po łyżce dodawać budyń.

 

Na biszkopcie rozsmarować dżem, położyć ciasto bezowe.

Wyłożyć krem.

Biszkopty moczyć w alkoholu, układać na kremie.

 

Czekoladę połamać na kawałki, dodać mleko, wstawić na maleńki ogień, ostrożnie, ciągle mieszając podgrzewać do rozpuszczenia i powstania gładkiej polewy.

Polewą nierównomiernie polać wierzch ciasta.

z kremem budyniowym i biszkoptami 

środa, 07 września 2016

Znacie chutney'e? Świetna sprawa!

Co do genezy nazwy; przeczytałam gdzieś dwa wyjaśnienia: z jakiegośtam języka znaczy to miażdżyć, z innego doprawiać...

Chutney to nic innego, jak gęsty sos z warzyw i/lub owoców, aromatyczny i dobrze doprawiony.

W ubiegłym roku rozkoszowaliśmy się chutney'em pomidorowym ze śliwkami, teraz proponuję chutney dyniowy.

Pierwsza partia zrobiona już jakiś czas temu, wypróbowana, zaakceptowana:) teraz dorobiłam jeszcze trochę-przyda się zimą, jako dodatek do mięs, pizzy, serów,wędlin itp. 

do słoików na zimę

składniki:

1 kg miąższu dyni

4 pomidory

2 cebule

2 marchewki

2 papryki

1/3 szkl oliwy

1/2 szkl octu 

1/2 szkl cukru

2 łyżki soli

2 płaskie łyżki cukru

łyżka curry

łyżka imbiru

łyżeczka słodkiej, mielonej papryki

1/2 łyżeczki pieprzu kajeńskiego

1/2 łyżeczki cynamonu

1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej

 

Dynię pokroić w ok 1cm kostkę.

Paprykę i cebulę w kosteczkę.

Marchew zetrzeć na tarce.

 

Dynię wymieszać z solą, odstawić na godzinę. 

Wypłukać zimną wodą.

 

W rondlu o grubym dnie rozgrzać oliwę, wrzucić cebulę i marchew, smażyć kilka minut, następnie dodać paprykę i dynię, wymieszać.

Zmniejszyć ogień, dusić mieszając od czasu do czasu do chwili, aż warzywa zaczną się rozpadać.

Dodać ocet, cukier, przyprawy, dusić jeszcze na wolnym ogniu aż sos nabierze odpowiedniej konsystencji (jeśli wolimy bardziej jednolity, można zmiksować).

 

Gorącym sosem napełniać wyparzone słoiczki, zakręcać, odwracać do góry dnem, odstawiać do wystudzenia.

do słoików na zimę

niedziela, 04 września 2016

Często przerabiam znane i lubiane przepisy tak, by bardziej odpowiadały moim gustom, upodobaniom moich bliskich, tudzież aktualnym grymasom:)

Tak było w przypadku tego ciasta.

W ogrodzie Taty zebrałam sporo pysznych, pachnących malin, chciałam upiec jakąś słodkość z ich dodatkiem.

Początkowo chciałam połączyć je z kremem kokosowym, ponieważ jednak wykorzystałam już wcześniej kokos do przygotowania innego wypieku zaczęłam się zastanawiać, jaki inny krem byłby odpowiedni, pomyślałam o kajmaku, o kajmakowym kremie i o marlence właśnie.

Widywałam na wielu różnych stronach ciasto "marlenka", podobało mi się i chciałam takie zrobić, ale nie bardzo chciało mi się piec wielu cieniutkich miodowych blatów...

Uprościłam sobie pracę i zamiast wałkować i piec wiele cieniutkich blatów upiekłam trzy grubsze, przełożone malinową frużeliną i kremem z dodatkiem kajmaku są pyszne!

Wierzch posypałam kawą inką

 miodowe ciasto z kremem karmelowym i malinami

składniki:

ciasto:

500 g mąki pszennej

200 g cukru

200 g margaryny

2 jajka

2 łyżki miodu

2 łyżki mleka

2 łyżeczki sody

krem:

500 ml mleka

budyń waniliowy

łyżeczka mąki ziemniaczanej

łyżeczka mąki pszennej

puszka masy kajmakowej (najlepsza z Gostynia)

frużelina malinowa:

250 g malin (mogą być mrożone)

łyżeczka cukru

łyżeczka żelatyny

łyżeczka mąki ziemniaczanej

ponadto:

odrobina kawy inki do posypania wierzchu

 

Miód i sodę rozpuścić w ciepłym mleku.

Mąkę przesiać, posiekać z margaryną, dodać pozostałe składniki, wyrobić ciasto.

Podzielić na 3 części.

Każdą rozwałkować, w tej samej natłuszczonej blaszce upiec kolejno trzy jednakowe blaty (po ok 20 minut, w temperaturze 180 stopni).

 

Żelatynę zalać niewielką ilością zimnej wody, odstawić do napęcznienia. Maliny wymieszać z cukrem, podgrzewać od czasu mieszając. Mąkę wymieszać z odrobiną zimnej wody, wlać do malin, ugotować kisiel.

Odrobinę gorącego sosu malinowego wlać do napęczniałej żelatyny, wymieszać, wlać z powrotem do malin, odstawić do wystudzenia.

 

Budyń i obie mąki rozrobić w 1/2 szkl mleka. Pozostałe mleko zagotować, na wrzące wlać mleko z mąkami, ugotować gęsty budyń, wystudzić.

Masło trzeć na puch dodając po łyżce zimnego budyniu a następnie również po łyżce kajmak.

Z kremu odłożyć 2 łyżki pozostały podzielić na dwie równe części.

 

 

Pierwszy blat ciasta posmarować połową malinowej frużeliny, wyłożyć pierwszą część kremu, przykryć kolejnym blatem, rozsmarować resztę frużeliny, drugą część kremu i rzykryć ostatnim blatem.

Lekko docisnąć, rozsmarować odłożony wcześniej krem.

Wierzch za pomocą sitka oprószyć kawą inką.

miodowe ciasto z kremem karmelowym i malinami

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 86
Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Akcja: Nie kradnij zdjêæ!
zBLOGowani.pl
Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów