w moim magicznym domu...tutaj kuchnia, dobra kuchnia...zainteresowanych rękodziełem zapraszam na drugi blog 6nieborobotki.blogspot.com ... podoba Ci się u mnie? chcesz o coś zapytać? napisz asakuc@interia.pl
Blog > Komentarze do wpisu

syrop z kwiatów czarnego bzu (do długiego przechowywania)

Dzięki uprzejmości znajomej dotarłam do przecudnej, schowanej wśród łąk dolinki, w której rosło kilkanaście pięknych bzowych krzewów, z daleka od szos, pól uprawnych i w ogóle od wszystkiego:)

Dlatego zerwane tam kwiaty mogę uznać za super-ekologiczne, to ważne, bowiem podczas obróbki kwiatów nie należy ich myć, spowodowałoby to bowiem utratę cennych, aromatycznych pyłków. Zebrane kwiaty należy jedynie rozłożyć na kilkanaście minut na papierze, najlepiej na słoneczku, potem odciąć łodyżki, które podobno mają nieprzyjemny, gorzkawy posmak. 

Tak więc po zebraniu całkiem sporej ilości kwiatów bzu zabrałam się za przygotowywanie przeróżnych z nich pyszności. Po raz pierwszy zdecydowałam się na zrobienie syropu z kwiatów czarnego bzu.

Na tymże spacerze znajoma podała mi swój sprawdzony przepis na syrop, zapamiętałam, ale nie dość dokładnie, żeby odtworzyć. 

W ubiegłym roku zaś inna moja znajoma opowiadając o swoich przygodach z bzowym syropem zauważyła, że taki z dodatkiem kwasku cytrynowego jest znacznie smaczniejszy niż syrop z dodatkiem samych cytryn.

Przeszukując internet znalazłam wiele różnych przepisów.

Jak zwykle w takich sytuacjach wybrałam sobie to, co moim zdaniem najlepsze i przygotowałam własną wersję.

I jest super! 

Pomijając znane szeroko właściwości zdrowotne; smak, jak i zapach tego syropu są obłędne!

Przepis wart jest polecenia również dlatego, że przygotowany w ten sposób syrop zamknięty w buteleczkach nie wymaga już dodatkowej pasteryzacji i nadaje się do długiego przechowywania.

Myślę, że dodany do herbaty w chłodne jesienno-zimowe dni znakomicie rozgrzeje i przypomni słodki, wiosenny czas:)

 na zimę

składniki:

60 baldachów kwiatu czarnego bzu (dałam nieco więcej)

2 litry wody

1 duża cytryna

2 kg cukru

40 g kwasku cytrynowego

 

Kwiaty ściąć z łodyżek (najlepiej za pomocą nożyczek).

Cytrynę umyć, sparzyć, razem ze skórką pokroić w kostkę, dodać do kwiatów.

Całość zalać wrzącą wodą, przykryć, odstawić na 24 godziny.

 

Po tym czasie zlać napar, porządnie odcisnąć kwiaty i cytrynę, te nadają się już tylko do wyrzucenia.

Do naparu dodać cukier i kwasek cytrynowy.

Postawić na ogniu, podgrzewać od czasu do czasu mieszając, aż cukier całkowicie się rozpuści.

 

Doprowadzić do wrzenia, natychmiast zdjąć z ognia i wlewać do wyparzonych buteleczek bądź słoiczków.

Zakręcać mocno, odwracać do góry dnem, odstawić do wystudzenia.

Tak przygotowany syrop nadaje się do przechowywania długie miesiące.

 na zimę

Czerwiec miesiącem kwiatu bzu czarnego  Czerwiec miesiącem kwiatu bzu czarnego

niedziela, 05 czerwca 2016, 6niebo
Tagi: przetwory

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Obżarciuch, *.dynamic.chello.pl
2016/06/05 19:06:48
idealny na jesienne przeziębienia :)
-
2016/06/05 21:38:36
Takie domowe wyroby są niezastąpione!
-
grzegorz.codex
2016/06/06 13:09:56
Moje ulubione :)
Odszukaj.com - przepisy kulinarne Durszlak.pl Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów Top Blogi Akcja: Nie kradnij zdjêæ!
zBLOGowani.pl
Katalog Smaków - Przepisy kulinarne na każdą okazję i wyszukiwarka przepisów